
To zdjęcie zostało automatycznie zmniejszone. Kliknij na obraz aby zobaczyć w pełnej rozdzielczości (1800x1049).
Odysseja nocna na Kosowie: Dramat na wzgórzu w blasku księżyca
|
| Opis: |
Historia tego zdjęcia rozpoczęła się wieczorem 26 października. Szukaliśmy miejsca na nocleg, aby rano ruszyć w inne miejsce i zobaczyć wschód słońca, już nie pamiętam dokładnie planu, ale musieliśmy nocować w tej okolicy. Znaleźliśmy wspaniałe pole niedaleko od linii kolejowej, co mogło pomóc w obserwowaniu nocnych pociągów towarowych i być może dostarczyć bardziej szczegółowy obraz ruchu towarowego na Kosowie. Znalazłem pole, ale gdy wjechaliśmy, zauważyliśmy wyższe miejsce - stromy wzgórze, na szczycie którego było płaskie obszar otoczony drzewami. Wejście było dość strome, więc postanowiliśmy pozostać na polu.
A teraz zachód słońca, wyciągam aparat i zaczynam fotografować przyrodę. Obracam się i widzę obraz: samochód wbija się na wzgórze i utyka bokiem prawie na szczycie, beznadziejnie utknął w miękkim gruncie.
Syntetyzując: zmierzch, samochód zablokowany na zboczu wzgórza, drzewa po bokach, nie ma możliwości jazdy do przodu z powodu miękkiego gruntu, jedyna opcja to cofnięcie się, ale tam są drzewa. Postanowiliśmy podzielić się zadaniem - ja zbieram kamienie łopatą i tworzę z nich improwizowaną drogę dla samochodu, a mój przyjaciel ścina drzewa, abyśmy mogli cofnąć się. Udało się nam zapewnić dwa możliwe wyjścia.
Jest już noc, oba zadania wykonane, nadszedł moment prawdy - czy którekolwiek z rozwiązań zadziała? I tu dzieje się zupełnie niespodziewane zdarzenie - samochód nie chce zapalić, a koła są zablokowane podczas skrętu, co oznacza, że teraz nie ma możliwości jazdy w górę, tylko w dół. Ale ponieważ nie można teraz obrócić kół, konieczne jest wycięcie drzewa w zupełnie innym zakresie.
Kontynuujemy cięcie, nagle, skądś na dole pola widać światła reflektorów - TRAKTOR! jakiś starszy mężczyzna w szlafroku jedzie na wiekowym traktorze przez pole, zwracamy jego uwagę i nagle jest już na wzgórzu (wjechał inną drogą na wzgórze), próbuje wyciągnąć liny ratunkowej - bezskutecznie. Mówi, że ma przyjaciół, którzy mogliby nam pomóc, dzwoni, przyjeżdżają 2 samochody, z jednego wychodzi mężczyzna z piłą spalinową, podczas gdy my odsuwamy drzewa, przyjeżdża jeszcze 5 samochodów i 1 osoba na hulajnodze elektrycznej na pole! Sytuacja przypomina już dużą operację ratunkową, nie będę opisywać wszystkich szczegółów, ale w końcu udało nam się odzyskać samochód na pole, które wcześniej było na dole. Warto zauważyć, że nasza komunikacja była dość zabawna, ponieważ nasi ratownicy nie mówili po angielsku, a my po albańsku. Po powrocie samochodu na pierwotne miejsce zaczęto nam bardzo aktywnie proponować nocleg, ciepłą kolację i inne przyjemności gościnności południowych narodów :) gdy ostatni samochód i hulajnoga odjechały, przygotowaliśmy się już spać, ale to nie koniec! Przyjeżdża patrol policji, ktoś wezwał policję, aby nam pomóc, ogólnie rzecz biorąc, w Kosowie sytuacja z policją jest bardzo interesująca, ale o tym opowiem później. Następnie odbyła się długa, ale przyjazna rozmowa z policją, niestety, bez tego nie da się obejść, z naszymi paszportami to było przewidywalne, i tak zaczęło się już na granicy. Rozmowa trwała tak długo, że zmieniła się już zmiana policjantów, a na ich miejsce przyjechał kolejny radiowóz, a potem jeszcze jeden.
Ponieważ nie mieliśmy możliwości odjechania, spotkaliśmy pierwszy pociąg tuż obok, który możesz zobaczyć na zdjęciu
Wszedłem na sygnalizację świetlną i nie spodziewałem się niczego interesującego, ale kolory wschodu słońca i światła pociągu stworzyły bardzo przyjemną atmosferę, gdyby nie ta cała sytuacja, zrobiłbym zdjęcie w innym miejscu i kto wie, czy byłoby lepiej czy gorzej, ale czy to ma znaczenie, gdy obraz staje się interesujący dzięki historii.
Później, gdy wróciliśmy, równie zaskoczyliśmy starszych pasterzy, a potem sami zaskoczyli nas, gdy jeden z nich wyciągnął iPhone'a i zaproponował nam wspólne zdjęcie, oczywiście nie każdego dnia widzisz samochód z ukraińskimi numerami rejestracyjnymi pośrodku niczego.
Dalej tego dnia nie było już przygód, naprawiliśmy samochód i zrobiliśmy jeszcze wiele udanych zdjęć przez całą podróż. |
| Słowa kluczowe: |
2620, 2620 016, Kosowo, pasażerski, jesien, Trainkos, osobowy |
| Data: |
02.05.2024 17:16 |
| Wyświetleń: |
1135 |
| Wielkość pliku: |
1.4 MB | 1800x1049 px |
| Dodał: |
Lev Pavliuk 96 |
|
| Producent: |
NIKON CORPORATION |
| Model: |
NIKON Z 5 |
| Czas ekspozycji: |
1/320 sec(s) |
| Wartość przysłony: |
F/2 |
| Czułość ISO: |
250 |
| Data wykonania: |
27.10.2023 07:01:59 |
| Ogniskowa: |
40mm |
|
| Komentarze |
Dolnoslazak
02.05.2024 21:03
|
Czad. Odnoszę wrażenie, że każde Twoje zdjęcie opowiada jakąś ciekawą historię :) |
|
Kospal
03.05.2024 14:10
|
Świetny klimacik! Piękny zachód słońca. No i historia ciekawa. Los bywa przewrotny |
|
|
|
|
|
|