
To zdjęcie zostało automatycznie zmniejszone. Kliknij na obraz aby zobaczyć w pełnej rozdzielczości (1200x800).
| Opis: |
Słoneczne weekendowe popołudnie, to jeden z tych okresów, kiedy na różnych trasach, niekoniecznie kolejowych, można spotkać wszelakiej maści zmotoryzowanych, dla których jest to dobry moment na przetestowanie auta w terenie, czy też nawet na jakiś wyścig. Na zdjęciu sytuacja trochę analogiczna, jednak w tym przypadku odbywająca się na szynach. EN57-1250 jako pociąg Regio do Łodzi Kaliskiej, ucieka przed swoim"bratem" który nabiera rozpędu w kierunku Poznania.
30.09.2017r. Ostrów Wielkopolski. |
| Słowa kluczowe: |
EN57, EN57-1250, Ostrów Wielkopolski, D29-272, wielkopolskie, jesień, ezt, osobowy |
| Data: |
07.02.2018 00:35 |
| Wyświetleń: |
2323 |
| Wielkość pliku: |
969.6 KB | 1200x800 px |
| Dodał: |
Tomasz Suszka |
|
| Producent: |
OLYMPUS IMAGING CORP. |
| Model: |
SP590UZ |
| Czas ekspozycji: |
1/200 sec(s) |
| Wartość przysłony: |
F/5 |
| Czułość ISO: |
64 |
| Data wykonania: |
30.09.2017 14:44:01 |
| Ogniskowa: |
21.86mm |
|
| Komentarze |
SP42-056
07.02.2018 12:18
|
Ciekawa sytuacja. Aczkolwiek chyba w rzeczywistości ciężko byłoby o wyścig z prawdziwego zdarzenia na torach w czasach prędkościomierzy rejestrujących.
Prawdziwe wyścigi zdarzały się jednak na parowozach, na stacjach, gdzie była długa prosta i dwa pociągi miały niemal równoległy odjazd w tym samym kierunku na różne odchodzące na bok linie. Pasażer, który się lekko spóźnił, nie zdążył wbiec do pociągu. Odbywało się całe przygotowanie do startu. W kocioł było nawalone tyle węgla, żeby ciśnienie pary było na styk z uruchomieniem zaworu bezpieczeństwa (pechowcom się otwierał puszczając kłęby pary). Piasek był już podsypany przed ruszeniem. Peronowy dyżurny ruchu z "lizakiem" zamiast flagi startowej z szachownicą czekał godziny odjazdu, a raczej startu. Moment ruszenia musiał wyglądać nieziemsko, z kłębów dymu i pary wyłania się najpierw parowóz na linię lokalną, ma mniejsze koła, więc szybciej odszedł od rywala. Ten ma większą średnicę kół zatem sam rozpęd ma wolniejszy, lecz już dochodzi tamtego mogąc jechać w wyższą prędkością. Dogania go, mechanicy z budek pozdrawiają się wątpliwymi gestami, większy parowóz leci po prostej, ten mniejszy odchodzi po łuku w prawo.
Zdarzało się to, historia znana mi z relacji podróżnych wciskanych w siedzenia na starcie, i nie tylko. |
|
Dolnoslazak
13.02.2018 21:28
|
Ostatnio taki wyścig miałem okazję obserwować w Katowicach pomiędzy EP07-542 z TLK a Flirtem KŚ, wygrała oczywiście siódemka ;) |
|
|
|
|
|
|