
To zdjęcie zostało automatycznie zmniejszone. Kliknij na obraz aby zobaczyć w pełnej rozdzielczości (1200x675).
| Opis: |
– Proszę pana, a to będzie jechał parowóz?
– Nie, tylko zwykły towarowy.
– A, to one tak codziennie po siódmej jeżdżą.
– Wiem o tym, proszę pani.
Ciekawska starsza pani z domku naprzeciw nastawni Sd chowa się do otwartej na oścież sieni. Za chwilę słyszę, jak zdejmuje z gazówki gwiżdżący wesoło czajnik, zalewa sobie kawę, a potem prowadzi wcale niedyskretną rozmowę przez telefon:
– Jakiś facet przyszedł, z kamerą po torach chodzi. Pewno będzie jechał parowóz.
Stukam butami po pachnących impregnatem drewnianych podkładach, szukając tego właściwego. Patrzę na przestrzał, przez ramieniowy semafor, w blade jeszcze światło świtu.
*
W Starych Drzewcach jest dużo kotów. Jak się ktoś kręci, od razu przyłażą i się łaszą. Na ręce się każą brać i drapać. Jednego z nich – młodą i piękną, rezolutną, bursztynową kotkę – w myślach zdążyłem nazwać Narcyzą. Narcyza, zapoznawszy się ze mną, zdecydowała się wdrapać do mojego samochodu i poleżeć na siedzeniu pasażera, gdy czekałem dwie godziny na opóźnione cysterny.
Kiedy się skupia zainteresowanie na czymś tak trywialnym jak aparat fotograficzny, koty ze Starych Drzewców patrzą z pogardą i wyrzutem migdałowymi, lśniącymi oczami. Gdy słyszą stukot pociągu, nonszalancko spacerują po szynie toru właściwego, by w odpowiednim czasie, kiedy stalowy jastrząb jest już niebezpiecznie blisko, teatralnie zniknąć w zaroślach.
*
– I co, nagrał pan?
– No nagrałem.
– Ja to myślałam, że ciuchcia będzie jechała. Jak była ostatnio, dużo tu takich jak pan latało po polach.
Starsza pani patrzy na mnie karcąco, jakby brak parowozu był moją winą. Nagle rozmarza się i uśmiecha.
– Ja pamiętam jak na tej tu stacji rampa była, ruch był, że ho ho. Ludzie tylko pociągami jeździli. Piękna stacja była, a teraz tylko ten jeden w tę i z powrotem codziennie jeździ.
– Dlatego to fotografuję, bo zaraz może nic nie jeździć i zamkną tę linię.
– Teraz już i tak prawie nic tu nie ma. Za późno pan przyjechał, wie pan?
*
Z małej, lesistej alejki wyłania się biała furgonetka.
– O jest mój ulubiony pan piekarz, on ze Wschowy codziennie do nas tu przyjeżdża. Niech pan sobie po tym całym czekaniu chociaż świeżą bułkę kupi – staruszka bierze się pod boki i patrzy na mnie z wyrzutem, jakbym nie jadł nic od tygodnia.
Chcąc nie chcąc kupuję bułkę i zjadam ją zapijając zimną kawą z papierowgo kubka. Siedzę na starym murku, tam gdzie kiedyś była rampa, dyndam nogami i patrzę na zwieszone smutno ramieniowe semafory.
14 sierpnia 2017 |
| Słowa kluczowe: |
M62, M62-1684, Stare Drzewce, D29-14, lubuskie, lato, towarowy, Orlen, Orlen KolTrans |
| Data: |
17.08.2017 00:47 |
| Wyświetleń: |
2819 |
| Wielkość pliku: |
935.5 KB | 1200x675 px |
| Dodał: |
Norbert |
|
| Producent: |
FUJIFILM |
| Model: |
X-E2S |
| Czas ekspozycji: |
1/680 sec(s) |
| Wartość przysłony: |
F/5 |
| Czułość ISO: |
400 |
| Data wykonania: |
14.08.2017 07:18:46 |
| Ogniskowa: |
42.5mm |
|
| Komentarze |
prof_klos
17.08.2017 16:58
|
Opis pochłania! :) Uwielbiam takie powieści zdradzające we wrażliwy, subtelny sposób pewne kulisy danej fotografii. Od razu inaczej się taki obraz odbiera, aż czuję pomruk kotka siedzącego na miękkim fotelu, aż czuję zapach świeżej bułeczki i słyszę gwizd czajnika spoglądając na powyższą fotografię.
Pocieszające, że na WRP mamy wciąż wielu prawdziwych Artystów. :) |
|
rs
17.08.2017 20:47
|
Widzę zdemontowane rogatki, jak wygląda zabezpieczenie widocznego przejazdu?
Opis nieco fabularyzowany chyba, bo EXIF pokazuje 7:18 ;)
Taka uwaga - semafor ramienny lepiej brzmi ;) |
|
Norbert
17.08.2017 23:37
|
rs, z manualnych rogatek zrobiono automatyczne półrogatki, monitorowane chyba z Wschowy. Biorąc pod uwagę żadną widoczność toru parzystego zza nastawni Sd i pełną prędkość przelotową przez stację, dziwię się że nie ma wideo-monitoringu albo ToP-ów. Mam schizę kiedy na ten przejazd wjeżdżam.
Historia jest autentyczna, tylko zestawiona z dwóch wypadów po ten pociąg. |
|
Michał Affeltowicz
18.08.2017 08:23
|
Bardzo fajne zdjecie i opis. Ja z wyjazdów do Starych Drzewców pamiętam przede wszystkim długie rozmowy na nastawni z jednym z dyżurnych ruchu, który był przyjaźnie nastawiny do fotografujących. Zawsze była herbata słodzona miodem lub propolisem i kolejowe opowieści, które przerwywane były tylko przejeżdżających pociągami. Kilka razy zrobiliśmy z kolegą niezłe "przemeblowanie" na górze aby otworzyć boczne obstawione kwiatami, ale nestety to już historia ... |
|
TKi3-120
18.08.2017 13:13
|
Rogatki automat, są sprawne; w sumie zrobili to w zamian za pracującego tutaj jeszcze jakiś czas po zamknięciu stacji dróżnika. PS: Wczoraj był gorący dzień na linii. A to co działo się dalej za Głogowem aż do Kłobuczyna to już była niemalże kwintesencja kolei z połowy lat 90-tych, gdzie utrzymanie totalnie leżało, a zawieszanie ruchu było jedynym działaniem podejmowanym przez kolejowe władze. |
|
|
|
|
|
|