
To zdjęcie zostało automatycznie zmniejszone. Kliknij na obraz aby zobaczyć w pełnej rozdzielczości (1200x800).
| Komentarze |
Norbert
09.08.2017 23:01
|
Tak sobie patrzę na tę galerię i trochę przykre że takie fotografie jak ta przechodzą kompletnie bez reakcji. |
|
Marcin Kulinicz
10.08.2017 09:08
|
Bardzo fajna opowieść i wiele kapitalnych zdjęć na blogu/ Bylem na tej kolejce chyba w 2001 r., w marcowy, zimowy dzień. Wówczas nie służyła ona jeszcze (prawie) turystom. Za umiarkowaną opłatą zgodzili się zabrać nas (z kumplem) w długą drogę w górę - za tym samym parowozem. Na wagonie platformie siedzieliśmy razem z drwalami. Za nami - długi sznur wózków kłonicowych. Na jakiejś pośredniej polanie dołączyliśmy drugą platformę, na którą wjechał ciągnik. Potem, blisko kresu podróży, został wyładowany - znaczy, zjechał po podłożonych deskach. Pociąg w zaśnieżonej dolinie (śniegu miejscami po pas) ciągnął się w górę prawie pół dnia i osiągnąwszy ładownię drewna został załadowany ogromnymi kłodami. Droga w dół nie była lekka - nie wiem, jaki ciężar hamujący ma lokomotywa, ale na co drugim wózku stał hamulcowy. Długi sznur wózków w krętej dolinie był naraz na 3-4 łukach i z końca składu nie było widać lokomotywy. Tak to na wieczór zjechaliśmy do Viseu de Sus - niemożebnie brudni, lecz bogatsi o doświadczenie uczestnictwa w tak archaicznym transportowym misterium ;-) |
|
rs
10.08.2017 09:34
|
@Norbert: Jak to z impresjami bywa - interpretacja jest bardzo indywidualna. Ja na przykład nic sensownego tutaj nie mogę napisać, warto pamiętać, że każdy patrzy przez pryzmat swoich oczekiwań. |
|
Kasper Jan Kwiatkowski
10.08.2017 11:33
|
Mnie ta fotka nie porusza... w zestawieniu z tym co Amadeusz wrzucił na swojego bloga. Każde z zdjęć tam zaprezentowanych jest ciekawsze i bardziej mi pasuje technicznie. Brakuje mi w tej czerni i bieli przede wszystkim kontrasu. Przez tą kosmetykę ten świetny kadr stracił swój wyraz.
Fajnie, że podzieliłeś się z nami wrażeniami z tej "kolejki". Jeśli będę miał okazję to zapewne z nich skorzystam. |
|
|
|
|
|
|