| Opis: |
15 października 2016. SM42-523 ze specjalnym "Jesień z SM42" zatrzymał się na przystanku osobowym Skrzatusz. Oczywiście pociąg zorganizowany przez GKD.
Impreza organizacyjnie bardzo udana, uczestnicy zdyscyplinowani i wszystko udało się wyśmienicie. Szkoda tylko, że jesieni mało i pogoda w drugiej części już nieco mniej łaskawa. Pozdrawiam współuczestników. |
| Słowa kluczowe: |
SM42, SM42-523, Skrzatusz, D29-403, wielkopolskie, jesień, specjalny, GKD |
| Data: |
16.10.2016 13:39 |
| Wyświetleń: |
3439 |
| Wielkość pliku: |
360.2 KB | 1024x683 px |
| Dodał: |
Piter |
|
| Producent: |
Canon |
| Model: |
Canon EOS 60D |
| Czas ekspozycji: |
1/250 sec(s) |
| Wartość przysłony: |
F/5.6 |
| Czułość ISO: |
100 |
| Data wykonania: |
15.10.2016 12:57:01 |
| Ogniskowa: |
42mm |
|
| Komentarze |
Andrzo
16.10.2016 14:10
|
Szkoda, że na takich stacyjkach/przystankach nie stosuje się latarni bardziej pasujących do istniejącej architektury. |
|
Norbert
16.10.2016 15:02
|
To się tyczy nie tylko latarni, ale wszystkich nowych elementów – tablic informacyjnych, płotków ogrodzeniowych, przeklętego „polbruku”. Od biednych, rozpadających się stacyjek jeszcze bardziej bolą „odremontowane” warianty z losowo powtykanymi generycznymi elementami wystroju. Niestety, większość Polaków zwyczajnie ma to gdzieś. Mam wrażenie, że oprócz bylejakości większość społeczeństwa gust ma, powiedzmy łagodnie, raczej eklektyczny |
|
Kasper Jan Kwiatkowski
16.10.2016 18:36
|
Norbert taki cytat mi się nasunął:
Piotr Zarzycki, architekt z Wrocławia: – Przychodzi do mnie inwestor i mówi: ma być pastelowe. To ja mu odpowiadam: a niech mi pan pokaże, jaki to kolor ten pastelowy. Gość patrzy na mnie, ja widzę, że nie rozumie, o co proszę. Wścieka się trochę i w końcu wysyła mnie do kogoś, kto tam u nich odpowiada za kolory. Tym kimś jest sekretarka, no bo kto się ma znać na kolorach jak nie kobieta. Nic nie mam do sekretarek, ciężka praca. Ale niby dlaczego to one mają decydować o tym, jak ja pomaluję ludziom bloki. No, ale mówię jej: niech mi pani kochana pokaże pastelowy na próbniku. W końcu coś tam wybiera. Masakra. Próbuję jeszcze walczyć, ale nie mam szans, bo prezes ufa sekretarce, a nie architektowi. Jak nie zrobię, to stracę zlecenie, a jeszcze karę umowną będę musiał płacić. Zarzycki już dziś wie, że „pastelowy” znaczy tyle co „niebiały”, „nieszary”, „niebeżowy”. Każdy inny jest akceptowalny. Dominuje więc kolorystyka z próbników firm farbiarskich i raczej jasne kolory (bo na ciemnych widać nierówności i niedoróbki tynkarzy).
Ten fragment pochodzi z książki "Wanna z kolumnadą" Filipa Springera. Genialna literatura reportażu poświęcona polskiej współczesnej przestrzeni architektonicznej. |
|
Kasper Jan Kwiatkowski
16.10.2016 20:25
|
Taaak:) Piękne prawda?
Architekt płakał jak to projektował... |
|
|
|
|
|
|