Diesel power from Kruppamuhle
|
| Opis: |
26 sierpnia 2008 | Krupski Młyn. Ls300e-726 wyciąga kilka sztuk cystern z terenu zakładu Nitroerg S.A. na wagę znajdującą się na terenie dawnej stacji Krupski Młyn Nitron.
I pomyśleć, że kiedyś kursował tutaj regularny pociąg osobowy relacji Kielcza - Krupski Młyn Nitron. Była to chyba pierwsza "prywatna" kolej w Polsce. Władze zezwoliły na przewóz osób pod warunkiem, że będzie on realizowany za darmo ... ;) |
| Słowa kluczowe: |
Ls300a, SM30, Ls300a-726, SM30-726, Krupski Młyn, śląskie, lato, towarowy, bocznica, Nitron, Krupski Młyn Nitron, Nitroerg |
| Data: |
06.12.2014 18:25 |
| Wyświetleń: |
5629 |
| Wielkość pliku: |
342.5 KB | 1024x701 px |
| Dodał: |
Tomasz Gwiazdowski |
|
| Producent: |
Canon |
| Model: |
Canon PowerShot S5 IS |
| Czas ekspozycji: |
1/160 sec(s) |
| Wartość przysłony: |
F/3.5 |
| Czułość ISO: |
100 |
| Data wykonania: |
26.08.2008 09:25:56 |
| Ogniskowa: |
29.3mm |
|
| Komentarze |
prof_klos
06.12.2014 18:50
|
Ależ wspaniała ciekawostka z tymi przewozami osobowymi! |
|
Sebastian1977
06.12.2014 23:35
|
Ciekawe w jakich latach odbywały się te przewozy. Pracowałem w 2000 roku na bocznicy KWK Śląsk w Rudzie Śląskiej pod KP Maczki - Bór. Rozmawiałem często z pracownikami, którzy wspominali przewóz pracowników kopalni. Z bocznicy najprawdopodobniej parowóz wraz z wagonami osobowymi wyjeżdżał do Panewnik, by zabrać górników tam mieszkających i spychać pociąg na kopalnię. Upłyneło kilkanaście lat od tych usłyszanych historii, więc nie wiem czy spychano ten pociąg na Szyb IV. Pociąg kursował co najmniej kilka razy w ciągu dnia. Zamiast lokomotywy spalinowej był parowóz, aby w okresie zimowym ogrzewać wagony. Górnicy wykupywali bilet (chyba miesięczny) aczkolwiek kierownik pociągu nie sprawdzał ich ze względu na niezadowolenie podróżnych (pyskówki murcków, pewnie większość osób jechała za darmo). Nie były to więc jedyne przewozy osobowe realizowane przez kolej przemysłową. |
|
rs
06.12.2014 23:55
|
A PMPPW swoim EN57 tylko swoich pracowników rozwoziło? |
|
Tomasz Gwiazdowski
07.12.2014 11:38
|
Z tego co się dowiedziałem to przewóz osób rozpoczęto lub raczej reaktywowano (wskazywałaby na to potoczna nazwa tych pociągów – „Banka” od „Balkanzug” – tak na to mówili Niemcy) zaraz po wojnie . I nie chodziło tylko o pracowników ale także mieszkańców. Sam się załapałem na te pociągi. Były one skomunikowane z osobowymi Tarnowskie Góry – Opole i kursowały każdego dnia.
Cała bocznica była ciekawa a ilość pociągów na niej też robiła wrażenie. Pomiędzy osobowymi kursowały przecież towarowe... Sam pamiętam składy po kilkanaście wagonów , minimum 2 razy dziennie.
Dla osób ciekawskich niżej link do moich zdjęć na galerii Kolego Grześka R.: KLIK
Kilka starych zdjęć znalezionych w necie: KLIK; KLIK; KLIK; KLIK |
|
Bolero
08.12.2014 20:25
|
Tomku, ładne zdjęcie i do tego Twoje opisy zachęcające do poznania historii naszych kolei. |
|
|
|
|
|
|