| Opis: |
06.06.2013 – (Tsagaankhad – Nomt) – Jak to powiedział kolega Staszek: „Uważaj, żebyś się tam nie zgobił”. A na Gobi bracie nie ma żartów. Niejeden polski termometr by tam wtedy wymiękł. Widzisz tu gdzieś skrawek cienia…? Bardzo dobra odpowiedź. Za mną po horyzont było to samo, czyli nic.
Krótki pociąg z wagonami do przewozu rudy żelaza zjeżdża w kierunku mijanki Nomt, gdzie czeka już na niego potężny skład takich samych ładownych wagonów. Fantomas z gagarinem będą tu pracować na granicy swojej wydajności.
Zajawka z Tsagaankhad
„Docieram do tej wioski. Wioseczki. Ukrop niemiłosierny. Od kilku dni mój telefon jest tylko zegarkiem. Już przyzwyczaiłem się do tego, że na pytanie nr 11 - Czy w pobliżu można się gdzieś umyć? ludzie w odpowiedzi kiwają przecząco głowami. Cały się kleję i jak by to ująć – śmierdzę. Ponoć ma tu gdzieś być jakiś sklep – tak mówił mi Mongoł, u którego dzień wcześniej nocowałem w jurcie. Tam tam, wskazują mi usmolone i skąpo ubrane dzieci. Kieruję się w stronę jedynego tutaj białego mongolskiego okrąglaka, pukam do drzwiczek. Po chwili otwiera je starsza, zgarbiona już kobieta. Wita mnie uśmiechem i zaprasza do środka. Jak przyjemnie jest wejść do jurty! Zwłaszcza na pustyni. Nie ma tam klimatyzacji, ale jakby podświadomie się jej szuka, jest rześko, ulga! Kobieta o nic nie pyta. Otwiera swoją mini lodóweczkę (tak, też się zdziwiłem) a w niej, na półeczkach ukazują mi się 2 rządki 2litrowych butelek schłodzonej coca coli…” |
| Słowa kluczowe: |
2TE116YM, 2TE116YM-17, Mongolia, Gobi, Tsagaankhad, Nomt, wiosna, pustynia, towarowy |
| Data: |
16.07.2013 13:33 |
| Wyświetleń: |
4510 |
| Wielkość pliku: |
446.6 KB | 1000x613 px |
| Dodał: |
seweryner |
|
| Komentarze |
Gagarin
16.07.2013 13:44
|
Czyli dobrze rozumiem; pociąg ciągnie jeden człon fantomasa, a na popychu jeden człon gagarina? Ciekawe połączenie. A zdjęcie tradycyjnie miażdży... :) |
|
Tadzik
16.07.2013 14:15
|
Świetne! |
|
Mareczek
16.07.2013 16:35
|
Pustynia pustynią, ale nawet płotek jest wzdłuż toru. U nas takie rzeczy tylko przy autostradach :D |
|
seweryner
16.07.2013 17:10
|
Gracias! @Gagarin - pociąg ze zdjęcia nie ma popychu, kompletny fantomas i dwuczłonowy gagar będą się tu mękolić z prawie 90oma wagonami rudy, które już czekają ma mijance Nomt.
A płotek to była moja mongolska zmora. To najdłuższe ogrodzenie w Mongolii jest zawsze w świetnym stanie, reperują je lokalnie mieszkający ludzie i pracownicy kolejowi. A ciągnie się wzdłuż całego transmongolskiego szlaku (1111km) i wszystkich bocznic. Portek na szczęście na tym nie podarłem ;)
Przy okazji dzięki za dodanie mongolskiej kategorii i przerzucenie 2 ostatnich zdjęć. Chciałem tam dodać także to powyższe, ale ikonka upload'u coś nie chciała zagarać. |
|
Milosz Suski
16.07.2013 17:32
|
Tam lokalni mieszkańcy reperują płotek.
U nas zajęciem lokalnych jest zazwyczaj destrukcja... dlatego nie ma płotków. |
|
Kolins
16.07.2013 18:54
|
Znakomite po prostu. |
|
Janusz Jurzyk
16.07.2013 19:17
|
Świetny kadr i ciekawa opowieść z pobytu na tej pustyni. Gratuluję wytrzymałości ;) |
|
dirk
16.07.2013 21:01
|
Szacunek. Bardzo ciekawy opis. |
|
Arczi81
17.07.2013 16:17
|
Mam nową tapetę ;) Piękne!!! |
|
seweryner
17.07.2013 21:16
|
Dzięki panowie;) Pozdrawiam |
|
Łukasz Białow
18.07.2013 14:03
|
Z niecierpliwością czekam na jeszcze :) |
|
|
|
|
|
|