| Opis: |
25.08.2012 | Wrocław Główny | Ol49-59 na czele pociągu specjalnego "Kilof" szykuje się do manewrów. Pociąg był opóźniony o około 3 godziny i nie wyjechał juz z Wrocławia, pasażerów do Poznania zabrał inny pociąg a ten ze zdjęcia został ściągnięty na grupę postojową. Przyczyną takiego zamieszania była awaria SU45-079. |
| Słowa kluczowe: |
D29-271, Ol49, Ol49-59, Wrocław Główny, SU45, SU45-079, lato, noc, Dolnośląskie, specjalny, Kilof, parowóz, para |
| Data: |
26.08.2012 10:01 |
| Wyświetleń: |
4080 |
| Wielkość pliku: |
399.1 KB | 1024x581 px |
| Dodał: |
Mateusz Jedrak |
|
|
Dalej »
|
|
 |
|

|
|
| Producent: |
SONY |
| Model: |
DSLR-A450 |
| Czas ekspozycji: |
6 sec(s) |
| Wartość przysłony: |
F/16 |
| Czułość ISO: |
200 |
| Data wykonania: |
25.08.2012 10:17:06 |
| Ogniskowa: |
45mm |
|
| Komentarze |
Andrzo
26.08.2012 21:20
|
Serio takie jaja były? Awaria loka spowodowała odwołanie całego pociągu? |
|
Mateusz Jedrak
26.08.2012 22:40
|
@Andrzo: tak, nie chcieli podesłać żadnej "siódemki" z lokomotywowni chociaż pełno ich było na lokomotywowni... |
|
Mateusz Niedziela
26.08.2012 22:44
|
To, że na lokomotywowni było "ich pełno" to nic nie znaczy. Mogły być (a nawet na pewno były) już poplanowane - poza tym IC musi dbać i samo się zabezpieczać na ewentualność awarii. |
|
Badworm
26.08.2012 23:18
|
Hehe, tym razem to leciwy kopciuch okazał się bardziej niezawodny od mającego go wspomagać diesla :) |
|
rs
26.08.2012 23:29
|
Organizator twierdzi, że padły obie maszyny ;) |
|
Mateusz Jedrak
26.08.2012 23:56
|
Organizator twierdzi że obie lokomotywy padły? to trzeba się zapytać organizatora jakim cudem zdefektowana Oelka ściągała caly skład razem z Fiatem na grupę postojową... |
|
ufo
27.08.2012 08:31
|
Defekt, uniemożliwiający jazde pociągowa, nie musi oznaczać braku możliwości jazdy manewrowej, panie Mateuszu... |
|
Piotr Radomski
27.08.2012 09:12
|
miejmy nadzieje, że w przyszłym roku Kilof pod dowództwem petuchy sam sobie poradzi z całą trasą wycieczki i nie będzie musiał liczyć na diesle. |
|
Mateusz Jedrak
27.08.2012 13:11
|
@ufo: manewrowanie zdefektowanym parowozem z 7 wagonami i padniętym "Fiatem"? no to ciekawie... Z czasów jak jeszcze do Wrocławia jeździł "Wolsztyn Experience" to pamiętam że zdefektowany parowóz zjeżdżał na szope sam lub z pomocą "Stonki" i stał tam od tygodnia do dwóch czekając na części i ekipe warsztatowców...Czyżby w tym wypadku drużyna aż tak ryzykowała całkowite "rozklekotanie" masyzny? |
|
ufo
27.08.2012 14:07
|
Rozumiem, że jeśli coś defektuje, to tylko w jeden określony przez ciebie sposób, uniemożliwiający w ogóle poruszanie się? |
|
Mateusz Jedrak
27.08.2012 15:01
|
Oczywiście że nie, ale to jest już troche stara maszyna i z tego co wiem to mało która drużyna ryzykuje całkowite zajechanie parowozu...oczywiście w zależności od tego co zawiodło bo tego już pewnie organizator nie podał... |
|
Fibi
27.08.2012 21:11
|
Oelka padła za Wrocławiem na małej stacyjce jadąc do Jaworzyny Śląskiej. Gubiła wodę i nie mogła jechać dalej. Awarię usunięto, ale wody w parowozie nie było. Po przemanewrowaniu lokomotywy SU- 45 skład ruszył do Jaworzyny tam nastąpiło wodowanie parowozu z czynnego żurawia. Fiat padł w Kamieniecu Ząbkowicki już w drodze powrotnej. Po postoju (spowodowanym wodowaniem parowozu) w spalinówce padła sprężarka. Nabijało tylko trochę powietrza, ale to nie wystarczało żeby mogły skutecznie działać hamulce. Znowu manewry. SU na tył składu, a parowóz na początek. Nabijanie ciśnienia przez Oelkę i w końcu skład odjechał. Oelka robiła jako sprężarka a SU pchała cały skład. We Wrocławiu było prawie 3 godziny opóźnienia. Obydwie lokomotywy pracowały cały dzień od wczesnego ranka do późnej nocy bez przerwy. W końcu podesłano jednostki EN57 aby ludzie dojechali do Poznania. |
|
Theo Kojak
27.08.2012 22:34
|
Jaworzyna a nie Jawożyna.
Od ostatniej imprezy 079 nie ma szczęścia do turkolowskich pociągów. Zajadą parowozy i spalinówkę(i) w imię mamony. |
|
Mateusz Jedrak
28.08.2012 14:01
|
Pytanie do wszystkich użytkowników wypowiadających się pod tym zdjęciem : Czy ktoś jest przeciwny temu abym usnął komentarze z pod zdjęcia? |
|
Badworm
28.08.2012 19:56
|
@Theo Kojak: no wybacz ale jeśli te 7 pudeł i część masy parowozu na dystansie kilkuset km to jest za dużo jak na dzienne możliwości fiata to świadczy to tylko o stanie jego utrzymania. Te lokomotywy jednak były projektowane na znacznie większe obciążenia lub/i dzienne dystanse. Najwyraźniej lokomotywy tej serii nadają się już tylko na lokalne osobówki - dla 089 z wagonem pomiarowym w zeszłym roku trasa Swarzędz-Warszawa-Poznań w jeden dzień to już było za dużo bo następny dzień zaczął się od defektu - resztkami sił udało się doturlać ze Swarzędza do Poznania... |
|
Kospal
28.08.2012 21:37
|
Hmm ciekawe. Bo podczas 7 dni Woodstocku SU45 z Krzyża (079, 089, 174) miały przebiegi dobowe po 700-1000km i żadna z maszyn nie zaliczyła defektu. Wydaje mi się że defekt 079 to zwykły pech. |
|
Theo Kojak
28.08.2012 22:06
|
@Badworm - cały łańcuch jest tak mocny jak mocne jest najsłabsze ogniwo. Zapytaj się kogoś z warsztatu w Kr jak często uszkadza się sprężarka przy lokalnym ruchu..
Twierdzisz że na innej szopie lepiej zadbano by o tą lokomotywę? To już nie jest "nówka" sztuka i należy brać na to poprawkę. Nie można porównywać woodstocku gdzie dana lokomotywa miała szansę zjechać na szopę celem przeglądu ew. naprawy jak maszynista coś zaobserwował do wypuszczenia jej samopas w trasę. Takie jest moje zdanie.
P.S. Ort jak był tak jest :( |
|
Jeżyk (†)
29.08.2012 11:08
|
@Theo Kojak: Z tego co pamiętam, użytkownik nie ma możliwości edycji komentarza. Ort-a poprawiłem. ;)
@Mateusz Jędrak: Myślę, że nie ma potrzeby kasowania komentarzy. |
|
|
|
|
|
|