
To zdjęcie zostało automatycznie zmniejszone. Kliknij na obraz aby zobaczyć w pełnej rozdzielczości (1200x757).
| Komentarze |
Kasper Jan Kwiatkowski
03.12.2011 19:16
|
Moim zdaniem to nie ma tam nic ciekawego ale jak już robić to napewno nie z tego miejsca. Przeszedłbym na drugą stronę wiaduktu i zrobił fotkę z jakimś porannym składem. |
|
matej
03.12.2011 19:40
|
Najładniejsze miejsce jest w połowie odcinka między Aleksandrowem i Odolionem, TUTAJ , na północ od przejazdu jest skarpa, z której można zrobić zdjęcie w podgórskim krajobrazie :) |
|
MarcinB
03.12.2011 22:27
|
Moim zdaniem bardzo ciekawe zdjęcie z uwagi na wartość dokumentalną. Pokazuje beznadziejną wręcz logikę rodzimych drogowców w zakresie rozwiązań komunikacyjnych. Kiedy przejeżdżałem tamtędy pierwszy raz nie wierzyłem, że coś takiego może funkcjonować - przejazd kolejowy tuż obok środka skrzyżowania dwupasmowych dróg, w dodatku mocno obciążonych. |
|
Roman Szczeciński
04.12.2011 11:27
|
Jest ktoś zorientowany, kto steruje tymi rogatkami? Jak ich zamykanie ma wpływ na sygnalizację drogową? |
|
Kasper Jan Kwiatkowski
04.12.2011 13:08
|
Wydaje mi się, że sterowanie odbywa się przez drużnika, który siedzi w żółtym kontenerze po lewej stronie skrzyżowania. Sygnalizacja świetlna działa niezależnie od zamkniętych rogatek. |
|
matej
04.12.2011 20:24
|
Działanie sygnalizacji świetlnej jest uzależnione od położenia rogatek. Kiedy są zamknięte, to dla pasów pozwalających wjechać na przejazd cały czas pali się czerwone światło, a sygnalizacja po widocznej stronie przejazdu zmienia się wtedy tylko dla ruchu w kierunkach Aleksandrów-Ciechocinek-Włocławek. Nie jestem na 100% pewien, ale przy podniesionych drągach, kiedy dróżnik zamierza opuścić rogatki, to najprawdopodobniej jest również uzależnienie, które powoduje przed zadziałaniem sygnalizatorów przejazdowych wyświetlenie czerwonego światła na wszystkich sygnalizatorach drogowych na całym skrzyżowaniu. |
|
Kasper Jan Kwiatkowski
04.12.2011 22:04
|
matej ja właśnie zasugerowałem się tym ,że ruch samochodowy cały czas trwał niezależnie od opuszczonych rogatek. Przejeżdzam tędy przynajmniej raz w miesiącu ale nigdy nie miałem tej przyjemności żeby zoabczyć tu pociąg. |
|
|
|
|
|
|