Strona główna | Nowe zdjęcia | Kategorie | Mapa zdjęć | Komentarze
O galerii | Regulamin | TOP 100 | Użytkownicy | Kontakt
Rejestracja | Zapomniałem hasła | Autologowanie »

Strona główna ›› Kolej ›› Infrastruktura ›› Wypadek w Strzelcach (2)

Wypadek w Strzelcach (2)

Wypadek w Strzelcach (2)
Opis: 27.07.2011r. | Strzelce Krajeńskie Wschód | Widok ogólny na miejsce zdarzenia do którego doszło w dniu 26 lipca o godzinie 22:05, gdzie zginęły na miejscu 2 osoby a trzecia nad ranem w gorzowskim szpitalu. Pierwszy z siedmiu rozpędzonych wagonów po rozbiciu kozła oporowego i znajdującego się za nim budynku gospodarczego wjechał do połowy budynku dworcowego i poważnie naruszył budowlę. Trzeci wagon wbił się całą długością w drugi. Lokomotywa "DB Schenker" 232-189-1 nie była spięta z wagonami i pozostała w km 2,7 dawnej linii 426 gdzie znajduję się wytwórnia mas bitumicznych "Eurovia" dokąd regularnie było dostarczane kruszywo z Niemiec.
Słowa kluczowe: Strzelce Krajeńskie Wschód, lubuskie, lato, D29-203, D29-426, towarowy, wypadek, Ostbahn
Data: 27.07.2011 09:57
Wyświetleń: 7446
Wielkość pliku: 323.9 KB | 1000x644 px
Dodał: Paweł Winnicki

Wstecz «

Dalej »



Komentarze
Wilu



27.07.2011 11:36
Widziałem wczoraj relacje w TVN24, jeszcze bez żadnego materiału zdjęciowego i filmowego. Próbowałem sobie to wyobrazić, jednak teraz widzę, że to przerosło moją wyobraźnie.
matej



27.07.2011 11:57
Kozioł nie miał szans zapobiec tragedii. Może jakby była przed nim wyspa z sypkiego piachu, taka z kilkanaście metrów długości, to by trochę ograniczyła impet wagonów i zmieniła kierunek poruszania się - może by się spiętrzyły, albo w harmonijkę ustawiły. A przed kozłem pewnie była zwykła ziemia, zarośnięta krzakami, dość twarda, po której wagony toczyły się prawie jak po betonie ... Znowu splot nieszczęśliwych wypadków, w wyniku którego zginęli ludzie, ale winy PLK to też tu jest trochę, bo ile mogło kosztować wstawienie wykolejnicy czy usypanie tej wyspy przed kozłem? Stare sprawdzone rozwiązania, o których zapomnieli, brak zwykłego zdrowego rozsądku.
Pedro



27.07.2011 12:34
Wyjazd w kierunku ładowni może odbywać się wyłącznie ze ślepo zakończonego toru nr 21. Usypanie wyspy przed kozłem oznaczałoby konieczność jego skrócenia a dotąd i tak mieścił się na nim wyłącznie lok + 7-8 wagonów.
bisu



27.07.2011 13:33
Nie znam tej stacji, ale takie wypadki zdarzają się bardzo rzadko. Sądząc po tym peronie to wydaje mi się, że istnieje możliwość zbudowania krótkiego kozła oporowego.
Porównajmy ile tirów wbija się w domy, a ile pociągów?
Łukasz Turek



27.07.2011 16:08
PIS już znalazł winnych tej tragedii. Grabarczyk - ot co.
Pedro



27.07.2011 16:35
Zapomnieli o ?ydach, pedałach, masonach i cyklistach.
matej



27.07.2011 17:01
@Pedro: widzisz - kilkanaście metrów wyspy to jeden wagon mniej się tam mieszczący, czyli 40 wagonowy skład trzeba by zabierać na 7 a nie na 6 razy. Jakby nie patrzeć oszczędność ze strony przewoźnika, ale czy warta trzech istnień ludzkich i dużych strat materialnych?
Pedro



27.07.2011 17:22
Oczywiście, że żadna oszczędność po stronie przewoźnika nie jest warta ryzykowania ludzkiego życia. Patrząc na skutki zdarzenia mam jedynie wątpliwość, czy usypanie za kozłem wyspy z piasku dałoby w powyższej sytuacji jakikolwiek ratunek.
Maciej Kłos



27.07.2011 18:05
Na tą chwilę cały czas trwa walka o wydobycie zwłok. Stropy są stemplowane belkami z twardego drewna, które dostarczyła PLK a także lokalny tartak. Jakakolwiek próba wydobycia wagonu znajdującego się w środku mogła by spowodować zawalenie się całej części uszkodzonego budynku. Trzeba wzmacniać stropy, podnosić je siłownikami hydraulicznymi wywozić taczkami gruz. Strażacy wraz z pracownikami z Unimoga PLK będą pracować do skutku.
BarT



27.07.2011 18:39
Pozwolę sobie na zabranie głosu w tej sprawie. Już trochę pracuję w tej branży i według mnie ten wypadek to tylko i wyłącznie wina przewoźnika, ciągłe upraszczanie procedur, "praca na skróty", przemęczenie pracowników, oraz zatrudnianiu np. przy manewrach osób nie posiadających uprawnień do wykonywania takich prac, a także zatrudnianie ludzi świeżo po kursach bez żadnego doświadczenia nad którymi nikt nie czuwa. Jeżeli wagony nie były spięte z lokomotywą, nie były w prawidłowy sposób zabezpieczone przed zbiegnięciem jest to ewidentnie wina przewoźnika.
Jędruś



27.07.2011 19:08
Krótszy tor nie jest przeszkodą. Wystarczy dać lokomotywę od strony kozła i kolejno przestawiać ze stacji na szlak nawet tylko po 5 wagonów, łącząc każdą następną wystawioną grupę z już przestawionymi wagonami. Ograniczeniem będzie profil toru szlakowego i moc lokomotywy, ewentualnie inne lokalne warunki, jak długość toru rozładunkowego, ale nie długość toru 21. Przy okazji - po takich manewrach lokomotywa będzie od strony spadku.
pozdze



27.07.2011 19:16
Tak, ale całego składu koparka łyżką by już nie przeciągła. Trzeba by co pół godziny lokomotywę uruchamiać, paliwo palić, a to kosztuje...
MarcinB



27.07.2011 20:20
@BarT: to, że pracujesz w branży nie znaczy że wiesz wszystko. Skład był dobrze zabezpieczony przez przewoźnika, natomiast zbiegnięcie jest efektem samowolnych manewrów załadowcy wykonywanych koparką.
BarT



27.07.2011 20:55
Nie zaprzeczam gdyż i z takimi przypadkami sam się spotykałem, aczkolwiek prawda jest taka iż przewoźnik zawsze będzie dążył do obciążenia odpowiedzialnością wszystkich tylko nie siebie.
gonzor



27.07.2011 22:22
Nie wiem czy BarT nie ma racji. Trzeba by zajrzeć do regulaminu obsługi bocznicy z której strony winna być lokomotywa ?
Jędruś



28.07.2011 09:47
To ciągle jest jeszcze linia kolejowa (426), a nie bocznica. Powinien być regulamin obsługi tymczasowego punktu ładunkowego urządzonego w torze szlakowym.
BarT



28.07.2011 11:33
Mimo iż jest to linia kolejowa to pociąg jedzie tam jako manewr, a wedle prawideł w takim przypadku lokomotywa powinna znajdować się od strony spadku, jak widać było odwrotnie.
Jędruś



28.07.2011 13:23
I tu już jest błąd. Po torze szlakowym linii kolejowej można jechać tylko jako pociąg. Nie ma znaczenia, że semafory są już zlikwidowane. Jest linia, to i jest odpowiedni do tego rozdział Ir-1. Chyba, że istnieje regulamin prowadzenia ruchu na tej linii, który mówi inaczej. Ale wtedy taki regulamin jest do d... . To już lepiej wykreślić linię z wykazu i zrobić z tego tor dojazdowy do punktu ładunkowego.
Paweł Winnicki



28.07.2011 14:14
W TVN24 podali, że zostały postawione zarzuty przez prokuraturę w Gorzowie trzem pracownikom zatrudnionym przy rozładunku, którzy mieli po 17-19 lat!! Odczepili wagony od lokomotywy, nie mieli dużego doświadczenia i jeden z nich był 1-szy dzień w tej pracy. Brak słów ...
Michał Kuberski



28.07.2011 15:32
Panowie, niech się prokuratura martwi, co my tam się będziemy przejmować. Najgorsze jest to, że zginęli ludzie.
Grzegorz Józefko



28.07.2011 19:27
Słuchajcie zginęli ludzie fakt tragedia bez dwóch zdań ale w to że winni są Ci chłopacy jeśli byli pod wpływem to ok rozumiem wszyscy wiemy jak jest na dopingu załącza się nieśmiertelność itp a jeśli dodać do tego pracę no to nieszczęście murowane . Ale jeśli byli trzeźwi i nie są upośledzeni to nie oni są tu winni tylko osoby które nie wykwalifikowaną młodzież wysłali do takiej pracy!!!!! A gdzie BHP gdzie szkolenia przecież o tym trzeba mieć pojęcie uważam że Ci chłopacy są niewinni a góra powinna za to odpowiadać. Ile razy jest tak że jeśli odmówi dany pracownik wykonywania danej pracy to słyszy że w jego miejsce jest 10ciu innych miała być koparka która miała wciągać wagony do rozładunku tak miało być tak góra zarządziła niestety doszło do tragedii i teraz kto jest winny ????????
Emillex



28.07.2011 20:10
Za WSI24:
zarzut [...] postawiono 19-letniemu operatorowi koparki (sprzęt pracował przy rozładowywaniu wagonów) i 19-letniemu synowi właściciela firmy rozładunkowej oraz ich 17-letniemu pomocnikowi, który tego feralnego dnia był pierwszy dzień w pracy."

Aż się nie chce wierzyć że b. młody pracownik miał młodszego o 2 lata pomocnika. Mogę tylko domniemać że to pewnie chłopacy "z ulicy" którzy chcieli dorobić w wakacje.
Uważam jak przedmówca że powinnie równierz beknąć ludzie na górze...
Jeżyk (†)



29.07.2011 00:19
Spokojnie Panowie, spokojnie. A kto powiedział, że są niewykwalifikowani? Jakoś nie bardzo uwierzę, że niewykwalifikowany chłopak bez uprawnień dostał koparkę w swoje ręce. Pytanie jest inne: jakie polecenia oni otrzymali? Jeśli tylko takie, że mają rozładować wagony, to sorry ich "inwencja" doprowadziła do tragedii. Natomiast jeśli ktoś im "podpowiedział" jak to zrobić, a oni to zeznają, wtedy jest szansa na pociągnięcie do odpowiedzialności takiej osoby. Pamiętajmy, że dwóch z nich jest pełnoletnich i odpowiadają za swoje czyny, a młody wiek nie zwalnia od myślenia.
Badworm



29.07.2011 21:42
Jeżyk, odpowiedzialność karna zaczyna się w wieku 17 a nie 18 lat więc w tym przypadku wszyscy będą tak samo odpowiadać.
Jeżyk (†)



30.07.2011 23:53
Racja Adamie, mój błąd. Wszyscy będą odpowiadać jak dorośli, ale czy dostaną takie same wyroki to już inna sprawa i zostawmy to sądowi. Mnie bardziej interesuje czy to była ich bezmyślność, czy też był jakiś "wujek - dobra rada"?
Sebastian1977



31.07.2011 20:49
Matej, Pedro przewoźnik nie odpowiada za kozioł oporowy na stacji PKP PLK. Bart widzę,że opisujesz własne praktyki łamania przepisów, wszak ile razy bez podmian i znajomości szlaku prowadziliście pociągi, a do wykonywania manewrów też pewnie ustawiacza ani kierownika pociągu nie miałeś. Szkoda tylko że tak szybko wydałeś wyroki na pracownikach DB w tym konkretnym przypadku. No ale jak się pracuje za pomocnika kilka lat to już się rozumy zjadło i bez komisji wypadkowej można wszystko zwalić na kolegów po fachu. ?ałosne.
BarT



02.08.2011 23:09
Tak się składa że w DB też pracowałem i to za maszynistę, i jak na razie większego "burdlu" jak w tej firmie nie widziałem, a Ty widzę ze mimo iż pracujesz dłużej ode mnie niczego się nie nauczyłeś, jak chcesz dyskutować zapraszam na prv.
Dominik Jaworski



03.08.2011 01:31
Takie pytanie z innej strony czy DB bierze takich świeżych mechaników po ukończeniu kursu do pracy ? W końcu gdzieś trzeba tego doświadczenia nabrać.
Sebastian1977



03.08.2011 16:21
CTL Maczki-Bór, PKP Cargo, CTL Logistics, ITL , DB Schenker, Orlen. W każdej firmie Bartek długo miejsca nie zagrzałeś, stąd te flustracje? Nauczyłem się jednego, nie wypisuje się bzdur na temat jakiegos wypadku jeśli nie zna się wszystkich przyczyn i okoliczności. Co tam wiesz o DB, skoro miałeś tam kilka służb, świeżo po kursie. Zresztą nikt przy zdrowych zmysłach nie pcha się do DB, trzeba było porozmawiać z Andrzejem K z dawnego NZTK który odszedł, albo innymi mechami z Lotosu, FPL którzy mieli odwagę podziękować tej firmie po długim stażu pracy. Jeśli jest bałagan organizacyjny to jaka w tym wina maszynistów? Odszczekałbyś chociaż swoje słowa że w tym wypadku zawinił przewoźnik i zginęli ludzie.
BarT



03.08.2011 21:05
Po tym co piszesz widzę że masz niepełne, niedokładne i wyjęte z kapelusza informacje odnośnie mego zatrudnienia więc nie podyskutujemy, proponuję zapoznać się z regulaminem obsługi tegoż punktu rozładunkowego. Bez odbioru!



W poszczególnych kategoriach znajdują się zdjęcia zarejestrowanych użytkowników galerii. O zgodę na wykorzystanie zdjęcia należy poprosić konkretnego autora.

Powered by 4images version 1.8 | Copyright © 2002-2026 4homepages.de
© World Rail Photo 2005-2026 | Template by World Rail Photo 2016