| Producent: |
EASTMAN KODAK COMPANY |
| Model: |
KODAK Z612 ZOOM DIGITAL CAMERA |
| Czas ekspozycji: |
1/250 sec(s) |
| Wartość przysłony: |
F/6.3 |
| Czułość ISO: |
80 |
| Data wykonania: |
01.01.2009 12:43:53 |
| Ogniskowa: |
19.3mm |
|
| Komentarze |
Gigabyt
21.04.2009 11:15
|
Witam kolegę :) |
|
Jeżyk (†)
21.04.2009 11:21
|
A lokomotywa jakiego przewoźnika? |
|
Sebastian1977
21.04.2009 15:06
|
Na lokomotywie widnieje napis właściciela, jest nim Cementownia Górażdże. Pojazd należał wcześniej do PTKiGK Rybnik (obecnie PCC Rail Rybnik) gdzie został zmodernizowany a następnie sprzedany. Cześć Krzysiek, myślę, że kiedyś wybierzemy się wspólnie do Choruli, to pokażę tą dziurę w płocie przez którą udało nam się wejść na bocznicę. |
|
m0ke
21.04.2009 16:07
|
Witamy witamy :) Czekam na interesujące zdjęcia kolegi, który jest co nie miara :)
Pozdrawiam
Co do foty, to nie mieliście jakichś większych problemów z ochroną ? Bo z tego co pamiętam tam jest płot i kamerki ? |
|
Sebastian1977
21.04.2009 16:40
|
Zauważyliśmy przypadkiem lokomotywę przejeżdżając autem z Górażdży do Tarnowa Opolskiego. Podbiegliśmy z kumplem pomiędzy drzewami i krzakami do płotu i po kilkudziesięciu metrach była dziura. Cyknęlismy kilka fotek i w nogi do auta. Była sobota, wszystko poszło błyskawicznie. Pewnie gdybyśmy zostali tam dłużej doszłoby do spotkania z ochroną. Chciałem mieć oryginalne wejście na WRP więc zaryzykowałem. Ci którzy mnie znają (Gigabyt i inni) mogą coś więcej powiedzieć o takich akcjach. Dla mnie to chleb powszedni, spotkania z sokami, ochroniarzami, policją. Zdecydowanie więcej razy uda się czmychnąć w odpowiednim czasie. Mam też na koncie jeden pościg samochodowy po wizycie na LHSie. |
|
m0ke
21.04.2009 18:15
|
Hehe wiadomo ;) Coś na ten temat wiem (Elektrownia Kozienice) |
|
dirk
21.04.2009 19:07
|
Bardzo fajna klimatyczna, industrialno - kolejowa fotka. Dokąd najczęściej odjeżdzają składy z cementem z tej cementowni? |
|
ST44
21.04.2009 22:36
|
Ja bym prosił więcej szczegółów na temat tej akcji po wizycie na LHS, może być na priv :) |
|
Sebastian1977
22.04.2009 14:36
|
Z tej Cementowni tepetka wyciąga składy do Przywór. W tym dniu stał tam m.in.zamknięty rumun z PCC Rail Rybnik, na bocznicy w Choruli stały Falsy z PCC. Latem 2008 podczas służby przejeżdżałem obok pociągu z palformami z cementem na D29-277 stację lub dwie przed Wrocławiem Brochów. Zapamiętałem ten fakt, bo kręciła się tam komisja, część ładunku z jednej platformy spadła na torowisko. Najprawdopodobniej od Opola Groszowic do Wrocławia Brochowa da się złapać jakieś PKP Cargo z takim pociągiem, ale to tylko moja sugestia. Co do wizyty na LHSie, wjechaliśmy autem na Sławkowie pod samą szopę. Niedaleko nas uruchomił się gagar i na jego pokładzie oprócz mechanika jechał ustawiacz. Przez radio powiadomił dyżurną o zdjęciach podając rejestrację i markę samochodu.Na szczęście przekręcił jedną cyfrę, dyżurna zadzwoniła po ochronę. Podsłuchaliśmy rozmowę na radio i szybko odjechaliśmy. Zjechaliśmy po kilku kilometrach na pobocze aby poprzeglądać fotki, nadjechała ochrona i zatrzymała się kilkaset metrów dalej. Ruszyliśmy i na pełnym gazie przejechaliśmy obok nich, w lusterkach widziałem,że jadą za nami. Wyprzedziłem po drodze ciężarówkę, oni za nią utknęli i udaliśmy się w stronę ?az sfocić Transodę na szlaku bez przygód. Gigabyt już nie jedno ze mną przeżył na wspólnych wypadach. |
|
Wojtas71
22.04.2009 21:43
|
Swego czasu byłem na LHS-ie w Sławkowie i nie miałem żadnych przygód. Swoją wizytę najpierw zgłosiłem naczelnikowi i mogłem łazić i fotać ile mi się podobało. Nie widziałem żadnej ochrony, nawet nie miałem pojęcia o jej istnieniu. Czyżby aż tak źle się tam porobiło?:) |
|
Sebastian1977
22.04.2009 23:14
|
Wychodzę z założenia,że nie pytam nikogo o zgodę tylko coś cykne i znikam. Generalnie w większości przypadków mam jakieś fotki,a na ogół usłyszałbym odpowiedź,że nie wolno fotografować. Na szlaku nie ma problemu, mam na myśli bocznice lub obiekty zamknięte. Jedynie na szopie pytam się o zgodę,aby nie być posadzony o jakąś kradzież itp. |
|
Wojtas71
23.04.2009 21:21
|
Masz rację, teraz takie czasy się zrobiły, że nic nie wolno. Sam też robiłem fotki "na partyzanta" aczkolwiek przyznam że wtedy trzeba się orientować w terenie i dobrze jest mieć samochód:) Faktem jest, że takie działanie może budzić podejrzenia ochrony i innych osób zatrudnionych w zakładzie. Na bocznicach i w zakładach zamknietych z reguły praktykowałem metodę oficjalną i muszę stwierdzić, że w zdecydowanej większości nie było problemu. Zdarzały się nawet bardzo życzliwe podejścia do tematu. Miejsca gdzie mi odmówiono zgody mógłbym policzyć na palcach jednej ręki. Niestety mam jednak wrażenie, że te dobre czasy chyba się jednak skończyły... a szkoda... |
|
|
|
|
|
|