Strona główna | Nowe zdjęcia | Kategorie | Mapa zdjęć | Komentarze
O galerii | Regulamin | TOP 100 | Użytkownicy | Kontakt
Rejestracja | Zapomniałem hasła | Autologowanie »

Strona główna ›› Kolej ›› Parowozy ›› Ol49-59

Ol49-59

Ol49-59
Opis: 18.04.2009 | Baczyna-Gorzów Wlkp. Chróścik | Ol49-59 z pociągiem specjalnym relacji Świątki-Wolsztyn.
Słowa kluczowe: Ol49, Ol49-59, D29-415, specjalny, wiosna, Lubuskie, Baczyna, parowóz, para
Data: 18.04.2009 21:46
Wyświetleń: 5499
Wielkość pliku: 174.0 KB | 800x521 px
Dodał: Roman Szczeciński

Wstecz «

Dalej »



Komentarze
Kamila



18.04.2009 22:03
Już nie mogłem się doczekać.. Więcej zdjęć z tej wspaniałej imprezy.. Cały dzień czekałem, ale się teraz posypie.. Bo.. posypie się, tak?
Super fotka.. pogoda dopisała..
Mareczek



18.04.2009 22:39
Oczywiscie tutaj mial byc planowy fotostop, no ale organizaotrzy postanowili przeleciec tedy 50-tka :)
Agent Delegat



18.04.2009 22:52
Na imprezie rok temu organizatorzy zaprezentowali program pt. "Jak ominąć wszystkie ciekawe motywy na linii, czyli parowóz w krzakach". I dla przykładu tylko goniący samochodami mają zdjęcia pociągu z kształtowymi tarczami trójstawnymi. W tym roku nie byłem na pociągu specjalnym, ale jakoś bardzo nie zdziwiłbym się, gdyby było podobnie. No ale przynajmniej pogoda była zdecydowanie lepsza.
Maciej Piktel



18.04.2009 23:01
Na początku pogoda wcale nie rozpieszczała, a co do pierwszego twojego stwierdzenia masz zupełną rację.
Agent Delegat



18.04.2009 23:17
Tak samo okropnie padało jak podczas przejazdu linią jarocińską rok temu? Pamiętam, że pod Gostyniem nie odważyłem się nawet wysiąść z samochodu...
Mareczek



18.04.2009 23:21
Akurat pogoda była idealna. Gdy jechali pod słonce, były chmury, w ?wiątkach wyszło słońce, a od ?wiątek była jazda już ze słońcem. Od Skwierzyny słońce zaczęło przechodzić... i naszły chmury :)
Piter



19.04.2009 13:16
Racja. Miejsca nie do końca były ciekawe. Zamiast ambony mogłaby być jakaś stacja. O tym wiadukcie nie wspomnę. Aż żal. siedzenie ściska...
óczestnik



19.04.2009 13:25
za to prawie 1h fotostop nad ostbahnem, podobnie w skwierzynie - najpierw 100 km/h z gorzowa (bez fotostopów), a pozniej prawie 40 minutowe czekanie na zwolenienie szlaku
Agent Delegat



19.04.2009 14:36
Dziwi mnie to wszystko, biorąc pod uwagę Waszą krytykę. Wydawało mi się, że po gromach jakie spadły na Organizatorów rok temu sugestie zostaną wzięte pod uwagę. Fotostopowa kicha jest o tyle zastanawiająca, że Gorzów i okolice focistami (i to porządnymi focistami!) stoją - może wystarczyło popytać, skonsultować... Ambicja nie pozwoliła?

Najbardziej dziwi mnie w tym wszystkim fakt, że trasa została przez organizatorów objechana pod kątem wyborów miejsc! Jest to śmieszne o tyle, że bywałem już na imprezach bez takich przygotowań i Organizatorom udało się "z marszu" wybrać wszystkie ciekawe miejsca na zdjęcia (np. SP42 u SMK Kraków jesienią zeszłego roku - chłopaki konsekwentnie katowali wszystko, co najciekawsze na linii od budynków po semafory kształtowe). Po co zatem zabawa z objeżdżaniem, skoro i tak staje się w krzakach?

Sam już nie wiem co o tym myśleć. Z jednej strony mam gigantyczny szacunek dla Organizatorów za ich chęci i trud włożony w organizację imprezy (to, że oliwki są oliwkami to przecież też ich robota). Z drugiej natomiast wydaje mi się, że wychodzą z założenia, że polskiemu MK da się wcisnąć byle gówno - grunt że parowóz jedzie.
Kubuś



19.04.2009 20:14
Podziękowania dla organizatorów za udaną imprezę!
Ciekawa trasa,miła atmosfera,możliwość spotkania,rozmowy i kilkunastogodzinnego obcowania z smakiem i zapachem parowozu i jego ludzi!
Chylę czoła za ogrom pracy i wysiłku który w przygotowanie i przeprowadzenie tego przejazdu włożyli członkowie TPWP , to dzięki Wam mogłem z synem i bratem przyjechać na "gotowe" i przypomnieć sobie stare czasy i początki swojej pracy!
Oczywiście nigdy nie jest tak dobrze żeby nie można czegoś zrobić lepiej!
Dla krytykujących: możecie zrobić "swoją" imprezę chętnie zagościmy!
Wy zawsze wszystko wiecie lepiej ,jesteście doskonali macie tylko jedną wadę nic nie robicie a mocni jesteście w buzi.
A żeby tradycji stało się zadość najwięcej do powiedzenia mają nieobecni....
Piter



19.04.2009 21:29
O przepraszam. Ja byłem i 130 zeta wybuliłem. I chyba mam prawo do oceny tej imprezy z mojego punktu widzenia.
Piter



19.04.2009 21:52
I nie, żebym nie był zadowolony z imprezy. Była świetna i za to ukłony dla organizatorów. Ale jednak mały niedostyt pozostał. I czasu by starczyło ;)
paavlo83



19.04.2009 22:29
Ja także bylem uczestnikiem imprezy i także jestem zadowolony.Jestem pełen podziwu dla organizatorów, że w miarę potrafili zapanować nad tyloma uczestnikami podczas fotostopów!Co prawda było kilka "incydentów" wchodzenia w kadr np.w Gorzowie "na powrocie", przy motywie z nastawnią, grupka najbliżej nastawni po lewej, ale to sporadyczne przypadki.
Moim zdaniem pogoda lekko nie dopisała.A co do wybranych przez organizatorów motywów, to niewypałem okazało się długie oczekiwanie na "Kopernika", można było w tym samym czasie zrobić zdjęcia na odcinku do ?wiatek.
A podsumowując:oby więcej takich imprez!
Organizator



19.04.2009 22:48
Cóż, gorzowscy fociści pomagali nam w wyborze miejsc, a krzyżowanie na Ostbahnie było dla wielu uczestników jednym z ważniejszych punktów imprezy. Niestety opóźnienie, jakie powstało w ?wiątkach było od nas niezależne, dlatego wypadły fotostopy na stacji Staw i przy wiadukcie.
Na Ostbahnie musieliśmy się zjawić odpowiednio wcześniej, bo przeprowadzenie 250 osób na taką odległość nie odbywa się w 5 minut.
Był też rozkład narzucony przez PLK, którego musieliśmy się trzymać. No chyba, że nikomu nie zależało na tym by zdążyć na swój pociąg w Zbąszynku... ?wiątki są daleko od Wolsztyna, doba ma tylko 24h, a uczestnicy też mają swoją wytrzymałość, i nie każde ciekawe miejsce pomieści w bezpieczny sposób 250 ludzi.
?mieszne jest, że najwięcej narzekają ci, którzy żadnej imprezy nie zorganizowali :)
parowoziarz



19.04.2009 23:01
Wszystko okej ale czy potrzeba było psuć zdjęcia samochodziarzom którzy zapłacili montując jakieś chore tablice na parowozie??!! Czy tak postępują "profesjonaliści"?? Spotkałem ludzi którzy widząc to paskudztwo na Oelce postanowili zaprotestować i nie zapłacić za focenie z auta. Powstaje pytanie, czy trud uprzykrzania obrócił się przeciwko organizatorom?
óczestnik



19.04.2009 23:22
Nie trzeba wysadzac odrazu 250 osób na jednym fotostopie. Wystarczy zrobic 2 najazdy i wowczas mamy w takim miejscu po 125 osób. Da sie? Pewnie tak, tylko trzeba pomyśleć. Skoro był fotostop na tzw. szwajcari w chrosciku, na stromej rampie (na marginesie: gdzie jeden z milosnikow zlamal sobie noge i lezy obecnie w szpitalu) to dlaczego mialoby sie niedac zrobic fotostopu z wiaduktem w popowie czy na innych zdecydowanie ciekawszych miejscach typu dworce miedzy swiatkami a gorzowem? calkowicie popieram agenta delegata ktore ma genialne wyczucie - wiekszosci mozna wcisnac byle chlam (w postaci miejsc do zdjec) i oni beda tym zachwyceni. a ludzie z doswiadczeniem w branzy.... moga tylko powspominac dawne imprezy z parowozami, gdzie fotostopy były na motywie a nie na polu gdzie "mozna wysadzic 250 osob" ale niestety nic nie ma.
Organizator



20.04.2009 00:08
@óczestnik:
Fotostop z 2 najazdami był przewidziany w miejscu pokazanym na powyższym zdjęciu, jednak z powodu opóźnienia nie odbył się. Weź pod uwagę to, że na wymianę ludzi w miejscu do focenia potrzebny jest czas i nie wszyscy są perfekcyjnie zdyscyplinowani, tak więc opisana przez ciebie sytuacja jest oderwana od rzeczywistości.
Czekam na imprezę, którą zorganizujesz, bo jak na razie to wszyscy mądrzy i chętni do nauczania jakoś dorobkiem w tej dziedzinie nie mogą się pochwalić.
@parowoziarz:
Istotą protestu jest wyrażenie sprzeciwu wobec tego, przeciw czemu się protestuje. Niestety opisywani przez Ciebie "protestujący" nie wyrazili zbyt wyraźnie swojego postulatu, więc zamiast przekazu "zdejmijcie tablice", zobaczyliśmy cwaniaków goniących na czarno, tak więc tablice im się należały.
parowoziarz



20.04.2009 04:58
Czyli przez jednych "cwaniaków" cała reszta uczciwych ma być poszkodowana? :( Ideologia rodem z PRL-u. Tak trzymać ...
uczestnik



20.04.2009 07:35
Dodam, że pominięcie dwóch fotostopów w Stawie i nastęnie na wiadukcie między Baczyną a Chruścikiem rozbiło totalnie plany focistów samochodowych. Pytam, po co robić ładne folderki z pokazanymi fotostopami itp. skoro i tak nie można na tym polegać? Wiadomo, że na tego typu imprezach zawsze brakuje czasu. Nie można od razu tego przewidzieć i tak zaplanować fotostopy, żeby zmieścic się w określonym czasie? Jeśli przypuszczacie, że istnieje ryzyko, że zabraknie czasu, to nie piszcie o tym, że w danym miejscu będzie postój. Chyba, że folderek miał być gruby?
Organizator



20.04.2009 08:32
Ilość fotostopów była dostosowana do rozkładu jazdy. Opóźnienie w ?wiątkach nie powstało z winy organizatorów, ani z winy uczestników, tak więc nie dało się go przewidzieć przy planowaniu fotostopów. Oczywiście fotostopy, o których mówisz mogłyby się odbyć, ale wówczas spóźnilibysmy się na krzyżowanie na Ostbahnie, które dla bardzo wielu uczestników było istotnym punktem całej imprezy.
Co do tablic, wiele osób nas pytało czy muszą jechać na parowozie i mówiliśmy wyraźnie: jeśli wszyscy goniący samochodami zapłacili, to tablice znikają, w przeciwnym razie wiszą.
Kryniu



20.04.2009 11:33
Wy mieliście białą budkę, a my mieliśmy wasze samochody na stacjach.
Zielonabudka



20.04.2009 12:00
Dokładnie. Upierdliwy był bordowy Matiz na gorzowskich blachach :/ Szczególnie jak w ?wiątkach przed budynkiem urządził sobie maewry.
stanislaw moniuszko



20.04.2009 12:59
po prostu wszystkiemu winni sa uczestnicy - to przez nich nic sie nie udało. po prostu buhahahha!!
BoGneR



20.04.2009 13:06
Zacznę od - nie byłem na imprezie :P
Nie potrafię tylko zrozumieć tej rozkminki, gdzie nikt nie potrafi się podpisać kim jest, a stosuje akieś tajemnicze nicki.
I na marginesie, czy trzeba być bokserem by móc coś powiedzieć o walce? ;) Pozdrawiam!
Gall Anonim



20.04.2009 13:10
A co to jest BoGneR??
BoGneR



20.04.2009 13:17
Grzegorz Radliński, był byś troszkę inteligentniejszy, to byś wszedł na profil i znalazł te super tajne informacje jeśli Cie interesują. I nie co, a kto!
Mareczek



20.04.2009 14:32
"Co do tablic, wiele osób nas pytało czy muszą jechać na parowozie i mówiliśmy wyraźnie: jeśli wszyscy goniący samochodami zapłacili, to tablice znikają, w przeciwnym razie wiszą."

No chyba Cię człowieku popierdoliło. Ludzie o 1 w nocy wyjechali samochodami z domów (Gdańsk, Wrocław), aby porobić zdjęcia, wydali 170 na impreze, drugie tyle a nawet więcej na paliwo, kierowca ganiając ma stresa jak cholera a Wy odpierdalacie szopkę w postaci białego gówna z logiem towarzystwa. Po prostu myślenie z cyklu "kase wezme i zrobie was w chuja". Nie zdziwcie się że Was inni zrobią w chuja na następnej imprezie...

A tak jeszcze dodając - organizacja była tak świetna, że w Gorzowie na peronie 10 minut szukałem osoby która by mniue obsłuża - w sensie potwierdzenie zapłaty za samochód + folder. Potem było błaganie o zdjęcie tablicy "dobra, to teraz zdejmiemy i nie zakładamy". I co jest na fotce po mijance z Kopernikiem (czyli już w połowie imprezy)? Białe ścierwo :|
paavlo83



20.04.2009 14:45
Mógłbyś okazać trochę ogłady i kultury w wyrażaniu swoich emocji!Poza tym jak znam życie, dużo goniących autami pociąg nie zapłaciło.
Mareczek



20.04.2009 15:04
Wybacz(cie), trochę mnie poniosło, ale jak się czyta takie słowa z ust ORGANIZATORA no to nic innego jak wysłać do betoniarni na Grójeckiej :|
Woit



20.04.2009 15:13
A może ktoś pokazać zdjęcia z tym "białym ścierwem"?
Mareczek



20.04.2009 15:37
Poszło na priv.
gość



20.04.2009 15:40
A mógłby ktoś zamieścić dla ogółu ? Też jestem ciekawy
Tablica Mendelejewa



20.04.2009 17:35
Goniący samochodami ponieśli odpowiedialność zbiorową. Powinni sklepać tych, co nie zapłacili a ganiali obok nich i sie chowali po krzakach. Co do "białego ścierwa" to wymaż se je w fotoszopie jak Ci aż tak przeszkadza :)
kovalek



20.04.2009 18:47
Po co było planować tyle fotostopów jak było prawie pewne, że wszystkich nie da się zrobić. Lepiej zrobić plan na mniej, a jak czas pozwoli to wtedy jakieś fotostopy - niespodzianki.

Osoby ganiające samochodami, przez to iż niektóre fotostopy były "na biegu" nie zdążyły dojechać na swoje upatrozne miejsca. O białych tablicach nie będę już nic mówił. Całe szczęście że nie wisiały cały czas.
MK z Dln.?ląska



20.04.2009 18:58
Panowie z TPWP w kwestii śmiesznych tablic na parowozie powinni brać przykład z inteligentniejszych od siebie kolegów z KSK Wrocław, którzy pokazali prawdziwą klasę 4 kwietnia i nie robili pośmiewiska z leciwej TKt48.
Mareczek



20.04.2009 19:12
Pytanie tylko, kto z goniących nie zapłacił (teraz wiem że jakiś Niemiec)? Przecież nie będę co fotostop zapisywał sobie nr rejestracyjnych i robił wywiad środowiskowy czy Pan/Pani zapłacił/a za ganianie. Przecież to jest sprawa organizatorów! To oni widzieli kto z goniących zapłacił a kto nie. Skąd ja mam wiedzieć czy pan z rejestracją XYZ 1234 zapłacił? Mnie to nie interesuje. Zapłaciłem? Zapłaciłem! Więc żadam parowozu bez białego gówna. Czemu problem braku opłaty przez 2 samochody został przeniesiony na kolejne 10, które zapłaciło uczciwie 170 zł? Koledzy z Krakowa jakoś potrafili zatrzymać pociąg na przejeździe i pogadać z kolesiem, który nie zapłacił a ganiał. A tutaj co? Wzieli kasę i martw się kliencie.
Misiek



20.04.2009 19:41
Na przyszłość nie ogłaszajcie imprezy dla samochodziarzy a podczas przejazdów z jednego miejsca fotostopu na drugi zakrywajcie cały skład wraz z parowozem czarną płachtą aby nikt go nie widział. Kiedyś były ciekawsze imprezy i na żywioł a nie jakieś planowane postoje. ?enada.
Piter



20.04.2009 20:21
Wystarczyło wręczyć "samochodziarzom" białe kartki z jakimś logo, lub inne wyróżniki, aby je umieścić za szybami i po kłopocie. Tym bez kartek sprzedać bilety, a jak ich nie kupią, to już reszta goniących zrobi z nimi porządek. A swoją drogą, to samochodziarze też się nie popisali i skutecznie ustawiali auta w kadrach. I nawet na prosby reagowali dość dziwnie :(
Lucjan Jeziorny



20.04.2009 20:28
Poniżej przedstawiam kilka faktów odn. imprezy (kolejność przypadkowa).

1. Białe tablice były przy wyjeździe z Wolsztyna, zostały zdjęte na fotostopie w Tuchorzy, Stefanowie i Zbąszyniu. Czyli np. osoby, które zapłaciły i chciały zrobić zdjęcie na wjeździe do Stefanowa mają na zdjęciu białe „gie”. Następnie tablice zostały zdjęte na odc. Zbąszynek-Gorzów Wlkp. Zamoście (cały odcinek na przelocie) i znów powieszone na wjeździe w gorzowskie perony. Mimo próśb fotografujących nie zostały zdjęte podczas wodowania. Tłumaczenie organizatorów (dla mnie niezrozumiałe) „wjazd do Gorzowa musi być oficjalny”. Później tablice zniknęły i pojawiły się znów na powrocie do Gorzowa tj. po spotkaniu z Kopernikiem. Bardzo skutecznie zepsuło to zdjęcie osobom, które chciały zrobić wjazd na stację z nastawnią GO3. Był telefon do organizatora jadącego na parowozie, aby zdjąć tablicę, przed wjazdem peron, ale nie było to możliwe (niedasię?). Kiedy skład był wycofywany przełączono światła na manewrowe (jedno światło zamiast trzech), więc znów nie było możliwości wykonania dobrego ujęcia. Kiedy miał odbyć się najazd kilkanaście osób tj. wiekszość miłośników jadących autami zostało poproszonych o usunięcie się z kadru i cofnięcie się do szpaleru. Wywiązała się krótka sprzeczka i groźby, że tablice będą do końca trasy. Groźba (prostacka) nie została spełniona i tablice dalej się już nie pojawiły. Pytanie – kogo chciano odstraszyć i w którym momencie, skoro tablice pojawiały się zupełnie w przypadkowych miejscach? Gdzie tu sens i logika, skoro wg organizatorów miały być zdjęte, kiedy przekonają się, że nikt nie goni "na sępa"? Nie wiem. Nie rozumiem dlaczego organizatorzy stosują kategorię odpowiedzialności zbiorowej i jednocześnie domniemanie winy? Co mnie do tego, że ktoś tam z innego auta nie zapłacił? Jak ja mam to kontrolować? Pozostaje tylko stwierdzić, iż organizatorzy z KSK o wiele bardziej „z głową” podeszli do tego problemu.

2. Wiem o tym, iż jeden samochód nie zapłacił, gdyż koledzy z Niemiec widząc białą tablicę na peronie w Wolsztynie, stwierdzili, że nie będą płacić grubej kasy za taki syf . Nie doszło także do porozumienia z organizatorami, lecz jechali całą trasę autem wzdłuż trasy pociągu i fotografowali także na fotostopach.

3. Broszurka była bardzo imponująca – pytanie dlaczego nie można było oznaczyć fotostopów np. „*” tj. fotostop priorytetowy i w przypadku opóźnienia właśnie on jest realizowany? Zdecydowanie bardziej by to ułatwiło działanie wielu osobom i nie wprowadziłoby ich w błąd.

4. Nasuwa się refleksja odn. ilości fotostopów na poszczególnych odcinkach trasy. I tak na odc. Wolsztyn-Zbąszyń były 3 fotostopy. Odcinkiem do Zbąszynia co roku jeżdżą pociągi „paradowe”, co roku są tutaj pociągi specjalne np. dla Anglików, do niedawna jeździły tu pociąg planowe i retro. Odcinek Zbąszynek-Gorzów to 0 fotostopów. Jest to zrozumiałe, gdyż parowóz jechał tendrem na przód. Odcinek Gorzów-?wiątki to 2 fotostopy tendrem na przód. Bardzo ciekawy fotostop zatytułowany „Szwajcaria gorzowska”. Szkoda tylko, że jeden z miłośników złamał tu sobie nogę i do dziś leży w szpitalu. Na fotostopie w Wysokiej pojawiły się zabytkowe auta (nie znam marki) rodem z RFNu. Organizatorzy nie wykorzystali tego potencjału, a osoby chcące zrobić z nimi zdjęcie zostały „przegonione” przez osoby stojace wzdłuż drogi. W ?wiątkach długi postój był bardzo dziwny – właściwie wszyscy się gdzieś rozeszli, parowóz stał i nic się nie działo. Na odcinku ?wiątki-Gorzów, czyli na NAJCIEKAWSZYM odcinku całej trasy (parowóz kominem na przód, idealnie oświetlony słońcem na linii, której za 2 lata NA PEWNO nie będzie) odbyły się TRZY FOTOSTOPY(!!!). Pierwszy była to drewniana ambona (pole + w tle las). Dla mnie bezmotywie, na którym tylko popatrzyłem na parowóz. Następny fotostop to ?ciechów – strzał w 10. Piękny dworzec! Trzeci fotostop to spotkanie z SU45-147 z poc. posp. „Kopernik”. Pytanie – a gdzie reszta?!! Gdzie fotostopy z dworcami w Lubiszynie, Stawie czy Wysokiej Gorz. (parowóz od normalnej strony)? Gdzie fotostop z wieżą ciśnień w Wysokiej (chyba najciekawszy obiekt architektoniczny na linii)? Gdzie fotostop z wiaduktem (ten co był w broszurce)? Przecież właśnie te – pominięte – miejsca pozostają KWINTENSENCJ? tej linii! To właśnie na takie fotostopy w 100% oddające klimat tej linii liczyły osoby jadące na tą imprezę! Dalsza część imprezy też nie była lepsza. Pominięto fotostop w Brzozowcu (piękny łuk na tle lasu) gdzie jechano chyba z prędkością 100km/h (wg relacji osób z pociągu), aby później.... stać prawie 40 minut w Skwierzynie!!! Wystarczył telefon do dyżurnego na peronie w Zbąszynku, żeby zorientować się, że szynobus jest opóźniony i fotostop można przeprowadzić. Koleny fotostop z broszurki także wyleciał – nie było zatrzymania w Popowie. Dlaczego? Nie wiem. W Międzyrzeczu znów dłuższy postój właściwie na „pierdoły” (inaczej tego nazwać nie można). Po co komu pozorowany wyjazd do Nietoperka z toru bez peronu? Nawet pozorowanie wyjazdu się nie udało. Pogoda też sie już popsuła, więc można było co najwyżej się pośmiać z reakcji ludzi na „wypierdalać z kadru”, popatrzeć na ślubny „konwój” albo pooglądać spalony dworzec. Po co tracić czas na jakąś Tuchorzę czy Skwierzynę/Międzyrzecz skoro PRIORYTETEM dla wszystkich(?) był odcinek ?wiątki-Gorzów Wlkp. czyli (podkreślam po raz kolejny) – idealnie ze słońcem, parowóz kominem na przód i trasa do likwidacji.

5. Na koniec uwaga dot. powyższych komentarzy – dziwi fakt, iż organizator boi się (?), nie chce (?) podpisać się własnym nazwiskiem. Nie wiem z czego to wynika i nie chcę się w to wgłębiać, ale jeśli ma zamiar odpisać na temat moich uwag, to niech to uczyni pod własnym nazwiskiem. Lucjan Jeziorny
Mareczek



20.04.2009 20:47
Widzisz Piter i to jest jakieś rozwiązanie! Dałoby się. Na pewno łatwiej by było z takimi porozmawiać, chociaż niektórym Niemcom ciężko wytłumaczyć na migi, a co dopiero rozmawiać nie znając niemieckiego. Mimo wszystko jakaś forma rozwiązania problemu jest.

Co do wjeżdżania samochodami w kadr. Fakt, w ?wiątkach właściciel Matiza na czarnych numerach zepsuł sprawę po całości. Podobnie było z jednym kolegów na Ostbahnie, no ale przestawił, więc sprawa się rozwiązała. To wszystko co zauważyłem, problem uważam raczej za marginalny (wystąpił tylko w jednym miejscu), jednakże też jest warty poruszenia, na przyszłość. Ponadto wypada też zwrócić uwagę na wystających agentów przez otwarte drzwi podczas biegu pociągu. Nie żebym się czepiał, ale ta sprawa może się skończyć dużo gorzej, nie tylko dla uczestnika ale też organizatorów :(
Kospal



20.04.2009 21:02
Zgadzam się z tym co napisał wyżej kolega Lucjan. Szczególnie popieram to co napisał w pkt 4 , fotostopy na odcinku od Wolsztyna do Zbąszynka były zbędne, a zabrakło ich tam gdzie powinny być. Szczególnie na powrocie z ?wiątek gdzie było idealne oświetlenie a odbyły się raptem 3 fotostopy (w tym jeden na niezbyt ciekawym miejscu), a linie rozbierają za 2 lata :( Jest to nie prawidłowe podejście organizatorów do sprawy, powinni przed imprezą skonsultować się przynajmniej z uczestnikami nad piorytetowymi miejscami itp. Jak powyżej napisałem jestem bardzo urażony, bo jednak na imprezę wydałem nie małe pieniądze a w zamian mam raptem kilka dobrych zdjęć :/ Warto dodać że jechałem w pociągu. Paweł Bierbasz
Badworm



20.04.2009 21:04
Zastanawia mnie ile tych samochodów tak naprawdę goniło skład? Z 10? Daje to 4% liczby osób jadących w pociągu - warto było dla (w porównaniu z kwotą za bilety) tych śmiesznych pieniędzy robić zamieszanie z jakimiś tablicami? Chłopaki z GKD pokazali w ubiegłym roku, jak można zrobić naprawdę dobrą imprezę - nawet słowem nigdzie nie wspomniano o opłacie dla goniących
gość



20.04.2009 21:38
Ciekawi mnie w ogóle sens opłat za "gonienie". Cena 130/170 zł za bilet jest za przejazd czy za możliwość zrobienia kilku fotek ? TPWP jak widać jest bardzo pazerne.
Agent Delegat



20.04.2009 22:35
Z pazernością Organizatorów to chyba jednak przesada. Taki pociąg specjalny to nie jest tania rzecz, którą organizator sponsoruje innym. Każda wpłata ma znaczenie, tym bardziej, że goniący samochodami również korzystają na uruchomieniu pociągu.

Większym problemem jest to, że po raz drugi już udało się zepsuć nieumiejętnym doborem fotostopów ciekawie zapowiadającą się imprezę. Skoro nikt z TPWP nie widzi różnicy między ceglanym dworcem a amboną na łące to może po podaniu do wiadomości trasy zasięgnięcie opinii u innych MK (przy pomocy forum dyskusyjnego np.) byłoby rozwiązaniem problemu?
gość



20.04.2009 22:41
No w znikomy sposób, ale nie chcę się kłócić ;)
paavlo83



20.04.2009 23:07
Dajcie już spokój.Cieszcie się że w ogóle pojechał taki pociąg.Po co te kłótnie, zwłaszcza po imprezie.Ja zazdroszczę wszystkim tym którzy mają fotkę z tabliczką na Ol-ce, bo jadąc w pociągu takiej nie posiadam.
Andrzej T.



21.04.2009 00:14
Witam wszystkich dyskutantów. Zaznaczam, że jest to moja pierwsza wypowiedź na wrp od dłuższego czasu.
Czytając niektóre komentarze nachodzą mnie różne przemyślenia.
Po pierwsze. Kolego Lucjanie! Gdybym ja, korzystając z okazanej przez organizatora dobrej woli, gonił legalnie pociąg za darmo (mimo zerowego wkładu w przygotowanie imprezy, ba! braku wykazania jakiejkolwiek inicjatywy czy chęci pomocy!), nie odważyłbym się oceniać imprezy w taki sposób, a przynajmniej nie wytykałbym w tej formie rzekomych błędów organizatora, wynikających tak właściwie z Twoich subiektywnych odczuć – po prostu nie miałbym do tego moralnego prawa. To na początek.
Dalej. Tablice w Gorzowie były, bo poinformowane o naszej imprezie były lokalne media. Telefon do enigmatycznego „organizatora jadącego na parowozie” z rzekomą prośbą o zdjęcie tablic na wjazd do Gorzowa od strony ?wiątek został wykonany, kiedy mijaliśmy nastawnię dysponującą. Na działanie było już więc za późno. Nie wmawiaj więc nam, że to nasza zła wola. To, co zrobiliście później, to po prostu chamstwo. Kilku ludzi (z których zdecydowana większość goniła za darmo) ustawiło się w kadrze pozostałym. Nie chcę się na nikogo obrażać, ale mi osobiście zrobiło się wtedy bardzo przykro.
Podsumowując historię tablic. Przejechaliśmy w sumie 282 km. Tablice wisiały DOK?ADNIE przez 33 kilometry (Wolsztyn – Zbąszynek, Gorzów Wlkp. Zamoście – Gorzów Wlkp., wiadukt – Gorzów Wlkp.) – lewa nawet mniej, bo na prośbę jednego z goniących została zdjęta na wyjazd z Wolsztyna. Wszystko to pomimo obecności sępów. Mogliśmy wozić je na parowozie dłużej? Mogliśmy. Patrząc na reakcje niektórych goniących… żałuję, że tego nie zrobiliśmy. Komentarz zostawiam czytającym.
Lucku (sorry, że się tak Ciebie uczepiłem, ale naprodukowałeś się jak na razie najwięcej), raz piszesz, że bardzo żałujesz, że nie mogłeś sobie zrobić fajnego zdjęcia na wjeździe do Stefanowa, żeby za chwilę narzekać, że na tym właśnie odcinku fotostopów nie powinno być w ogóle, bo tam pociąg z parowozem jeździ często. W innym miejscu narzekasz na fotostop z amboną z lasem w tle, żeby za chwile zachwycać się pięknym, leśnym (i o zgrozo pominiętym) motywem w Brzozowcu. Dla mnie jest to szukanie na siłę argumentów mających poprzeć wymyśloną akurat teorię (co chwilę inną). Co do ilości fotostopów na każdym odcinku – między Wolsztynem z Zbąszynkiem były akurat trzy (Tuchorza, Stefanowo, Zbąszyń), bo planując odjazd ze Zbąszynka o 8:00 (uwzględniając dogodny dojazd uczestników z Poznania, Zielonej Góry, Głogowa i Leszna) mogliśmy sobie na to pozwolić bez pogarszania oferty na dalszych odcinkach.
Pomysł z oznaczaniem w folderku fotostopów „rezerwowych” jest fajny i następnym razem możemy go zastosować. Chociaż… może lepiej w ogóle zrezygnować z folderka, skoro tylko zamieszanie wprowadza? Ostatnia impreza z tekatką jakoś się bez niego obyła. Tam Wam się lepiej goniło?
Co do „niezrozumiale” długiego postoju w ?wiątkach – smarowane były wówczas (pierwszy raz od Wolsztyna) panewki wiązarowe i korbowodowe – chyba lepiej „stracić” te 5 minut i posmarować, niż potem stanąć w polu z wytopioną panewką?
Fotostop z wieżą ciśnień w Wysokiej był przecież, drogi Lucku, podczas jazdy tendrem do przodu. W sumie na odcinku Gorzów – ?wiątki – Gorzów mieliśmy 7 fotostopów. Na stacji w Lubiszynie warunków do przeprowadzenia fotostopu nie było, w Stawie piaskownica i kolorowa zjeżdżalnia na peronie też chyba nie byłaby najlepszym motywem (choć fotostop ten był początkowo planowany, jednak ze względu na brak czasu i m.in. z przytoczonego powyżej powodu – wypadł). Wiadukt (też umieszczony w folderku) musiał wypaść, bo trwałby za długo i na Kopernika byśmy na pewno nie zdążyli.
Pominięcie Brzozowca nastąpiło, bo byliśmy bardzo poganiani już w Gorzowie – wyjeżdżając zadeklarowaliśmy obecnemu na peronie naczelnikowi gorzowskiej Sekcji Przewozów Pasażerskich, że do Skwierzyny postaramy się dotrzeć możliwie szybko. Nieszczęśliwy zbieg okoliczności – opóźnienie szynobusu – wyszedł na jaw zbyt późno.
Ktoś pisał o tym, że mogliśmy wypytać wcześniej uczestników gdzie chcieliby mieć fotostopy. A czy żaden z nich nie wpadł na to, żeby nie czekając na nasze zapytanie samemu coś zaproponować? Oczywiście nie. Za to teraz kilku niezadowolonych przekrzykuje się nawzajem.
Podsumowując imprezę – zdecydowana większość komentarzy jakie otrzymaliśmy była bardzo pozytywna. Dziękuję bardzo w imieniu całego Towarzystwa za miłe słowa. Dzięki Wam chce nam się organizować kolejne przejazdy. Duża część uczestników już zapowiedziała udział w kolejnej imprezie, a od soboty cztery kolejne osoby chcą przystąpić do TPWP. Konstruktywną krytykę oczywiście przyjmujemy i będziemy się starać robić jeszcze lepsze imprezy w przyszłości.

Pozdrawiam
Andrzej Tomaszewski
TPWP
Mareczek



21.04.2009 00:34
"Konstruktywną krytykę oczywiście przyjmujemy i będziemy się starać robić jeszcze lepsze imprezy w przyszłości."

I chwała za te słowa o ile pójdą za nimi jeszcze czyny. Ja wychodzę z założenia, że należy wysłuchać "złe" strony i nie spoczywać na laurach. Bo to właśnie te "złe" strony poruszają problemy, których rozwiązanie prowadzi do "profesjonalizmu". I żeby nie było, również dziekuję TPWP za zorganizowanie imprezy. Powyższe moje komentarze może kulturą nie tryskały, ale pisanie takich "tekstów" naprawdę doprowadza człowieka do furii...
Piter



21.04.2009 08:34
" Przecież właśnie te – pominięte – miejsca pozostają KWINTENSENCJ? tej linii! To właśnie na takie fotostopy w 100% oddające klimat tej linii liczyły osoby jadące na tą imprezę!" Ja tez podzielam to zdanie. Na pozostałych odcinkach jeszcze być może będzie okazja zrobić foty parowozu. Tam już być może nigdy. I tym bardziej szkoda. I na koniec: ja jestem bardzo zadowolony z imprezy i apeluję do organizatorów o nie łamanie rąk na krytykę. To tylko pomoże Wam w organizacji imprezy na przyszość. Strzał w dziesiatkę to była ankieta rozdawana podczas imprezy.
Doctor



21.04.2009 09:27
Ale się Andrzeju rozpisałeś... ;-)
Mam nadzieję, że wiele wątpliwości zostało wyjaśnionych. Jeszcze chciałem dodać coś na temat fotostopów i ich wyboru: chcieliśmy by były one w miarę urozmaicone - jako że sygnalizacji kształtowej na linii do ?wiątek nie ma, postawiliśmy na 2 zasadnicze rodzaje motywów: szlakowe (np ambona) i stacyjne. Wiadomo, kolej to nie tylko dworce, ale też różne miejsca na szlaku. Jeśli chodzi o stację Lubiszyn, to można ją było fajnie sfotografować tylko z jednego miejsca (vide fotka Pawła Korcza), aczkolwiek tam nie pomieściłoby się 250 osób. Reszta tej stacji to syf i gemela :(
Wysoka: zdecydowaliśmy się na taki fotostop jaki był, bo od drugiej strony (na ujęcie parowozu od frontu z wieżą), rosły krzaczory, które uniemożliwiłyby zrobienie fot większej grupie osób. Co ciekawe, miejsca tam nie brakowało, ale w/w krzaczory powodowały, że parowóz byłby widoczny w wąskim prześwicie między nimi, więc sfociłaby go grupka stojąca w odpowiednim punkcie "frontu". A co do pozostałej infrastruktury kolejowej: braki na linii do ?wiątek chyba udało się odbić w Międzyrzeczu i Skwierzynie ;)
Lucjan Jeziorny



21.04.2009 15:23
1. Tylko czekałem na argument personalny :) Nie zawiodłeś mnie. Pociąg specjalny jest produktem, który w pewnym sensie jest do kupienia. Jak najbardziej byłem skłonny zapłacić (pieniądze odemnie były nawet na Waszym koncie), jednak skoro sami organizatorzy (to była Wasza decyzja!) byli skłonni udzielić wszystkim gorzowskim miłośników 100% zniżki, skorzystałem z tego. Twoje pretensje w tym zakresie pozostają dla mnie nieuzasadnione, gdyż Ty sam (wraz z innymi członkami towarzystwa) podjąłeś taką decyzję! Działalność towarzystwa może podlegać krytyce, gdyż jest to działalność publiczna – mam do tego pełne prawo (niezależnie od kwoty wpłaconej na Wasze konto) i z niego korzystam.

2. Nie rozumiem związku między tablicami na parowozie a mediami na peronie w Gorzowie.

3. Pozostaje podziękować organizatorom, że tablice wisiały tylko 33 km, bo przecież mogły wisieć ciągle. Dziękuję.

4. Są dwa aspekty fotostopów w Stefanowie/Tuchorzy. Osobiście uważam, że lepiej byłoby je pominąć i jak najszybciej dotrzeć na priorytetowy odcinek tj. ?wiątki – Gorzów Wlkp. Ale, skoro już musiały się tam odbyć, to znów lepiej, żeby były bez tablic. Zupełnie analogicznie w pozostałych przypadkach. Skoro, już tak szybko trzeba było „uciekać” z linii myśliborskiej, żeby później stać prawie 40 minut w Skwierzynie i Międzyrzeczu to wolałbym fotostop w Brzozowcu/Popowie zamiast dwukrotnych najazdów w Skwierzynie i Międzyrzeczu. Mam nadzieje, że tym razem wyraziłem się jasno i nie musisz się doszukiwać „wymyślonych teorii” bo ich tutaj nie ma.

5. Generalnie można było zrobić wyjazd z Wolsztyna np. o 4 rano tak jak w przypadku KSK Wrocław (dojazd uczestników do Zbąszynka tzw. „rzeźnią terespolską” lub do Gorzowa pociągiem „Stanisław Moniuszko”), nie tracić czasu na Stefanowo/Tuchorzę tylko być jak najszybciej na linii myśliborskiej i tam „katować” każde drzewo, każdy łuk, każdy słup, każdy dworzec, każdą ambonkę itd. Robić nawet po 10 najazdów w ciekawych miejscach (żeby każdy z uczestników mógł sfotografować dane miejsce) i cieszyć się przejazdem po nieczynnej od kilkunastu lat linii.

6. Nie uczestniczyłem w imprezie z Tkt48 na początku kwietnia b.r., więc nie mogę się wypowiadać na ten temat. Mogę tylko wspomnieć imprezy np. z roku 2001 (SN61 do Baczyny i Rudnicy, „Międzyrzecz 2001”, Tki3-87 do Opalenicy i Sepna) - wówczas broszurek nie było.

7. Fotostopy tendrem na przód powinny odbywać się OBOK fotostopów kominem na przód, a nie ZAMIAST. Jak dla mnie jedynym uzasadnionym fotostopem „od tyłu” była (o czym już wspominałem) tzw. Szwajcaria gorzowska z racji oryginalnego charakteru tego miejsca.
Również załączam pozdrowienia.
Doctor



21.04.2009 16:14
ad 2: media mają kamery i aparaty, logo Towarzystwa idzie w świat, jakoś trzeba promować swoje akcje. Zwłaszcza, że w ?K jesteśmy bezimiennie wymieniani wśród wielu miłośników, a w "Pasażerce" o nas nie mówi się wcale (zbieg okoliczności? Ten sam autor obu notek....) przy okazji malowania wagonów.
ad 4: Czy Andrzej tłumaczył coś o rozkładzie jazdy, czy tylko mi się tak wydawało?
Weź pod uwagę, że za czasów imprezy odbywających się chociażby 10 lat temu było na wielu liniach więcej mijanek, na których w razie opóźnienia można było przepuszczać planowce
ad 5: Kiedy jest otwierana linia Wolsztyn - Zbąszyń? Nie zdziwiłbym się gdyby PLK policzyła sobie również za wcześniejsze otwarcie linii, co oczywiście musiałoby się odbić na cenie biletów.
ad 7: Polecam w wolnej chwili skoczyc na stację w Wysokiej, pochodzic po niej i rozwiązać łamigłówkę: jak ustawić tam 250 osób w taki sposób by każdy mógł:
a) zrobic zdjęcie parowozu od przodu z wieżą oraz
b) zrobić zdjęcie bez krzaczorów zasłaniających parowóz lub wieżę oraz
c) zrobić zdjęcie parowozu z wieżą i bez samochodów/buldożerów/innej graciarni pod wieżą zgromadzonej
d) zrealizować punkty a - c w sposób bezpieczny bez ryzyka związanego z przebywaniem focistów na torach
Lucjan Jeziorny



21.04.2009 16:25
Ad. 2) Przyjmuję do wiadomości.

4) i 5) to moje luźne refleksje. Liczba czynnych stacji od 2001 r. na trasie przejazdu tj. Wolsztyn-Gorzów pozostała bez zmian.

Ad. 7) Wydaje mi się, że rozwiązaniem byłoby przeprowadzenie kilku najazdów np. na początku robią zdjęcia tylko osoby z pierwszego wagonu, później z drugiego itd. Zreszta nie ma co ukrywać, że z 250 osób jadących pociagiem, nie wszyscy wychodzili z pociągu na fotostopy.
kovalek



21.04.2009 16:58
Kolego Lucjanie, skoro już wspomniałeś o 100% zniżki dla gorzowskich MK, to wypadało by dodać iż ta zniżka wcale nie była za nic. Ja i Maciej wycieliśmy sporo drzewek na motywach ("Szwajcaria", Wysoka, ?ciechów) dzięki czemu było możliwe wykonanie zdjęć na fotostopach. Marcin Wasilewski mimo iż jest z Gorzowa to miał opłacony przejazd. Romek z Tomkiem też włożyli trochę pracy w wykarczowane motywów, a Paweł służył pomocą podczas objazdu linii przez TPWP. Sumując wszystko to prawie każdy z gorzowskich MK poświęcił sporo czasu i również pieniędzy na przygotowanie linii do przejazdu pociągu specjalnego.
Lucjan Jeziorny



21.04.2009 17:06
Oczywiście 100% zgoda - dziękuje za uzupełnienie.
gość



21.04.2009 18:43
Dobra rada - nie chwal się publicznie że co kolwiek wycinałeś.... za nielegalne wycięcia czegokolwiek co rośnie są duże kary... pozdrawiam..
Andrzej T.



21.04.2009 19:31
Drogi Lucjanie!

Cieszę się, że się rozumiemy.
Tak jak pisał Doctor – szlak z Wolsztyna do Zbąszynia jest otwierany później i wypuszczenie pociągu o 4:00 wiązałoby się ze sporymi kosztami, których (jak się można spodziewać) uczestnicy by nie udźwignęli. Rozkład musiał być poniekąd kompromisem, ale utwierdzony jestem w przekonaniu, że to co zamówiliśmy było optymalne – odcinek Gorzów – ?wiątki był priorytetowy – nie mogąc zaplanować wyjazdu ze Zbąszynka wcześniej i chcąc zdążyć na krzyżowanie z Kopernikiem wszystkie możliwe fotostopy między tymi punktami zostały zrobione właśnie między Gorzowem a ?wiątkami.
I co do darmowego przejazdu… mylisz się (tak jak pisze kovalek) – za darmo gonili ludzie, którzy nam pomogli – kovalek z Maciejem piłowali „szwajcarię” i ?ciechów, Tomek i Romek Wysoką i wiadukt (wszystkie ścinane drzewka były małe, a więc zostały wycięte legalnie), a Paweł pomagał przy objazdach i załatwianiu formalności w Gorzowie. Goniłeś za darmo tylko dlatego, że byłeś z Pawłem (sam nas o to poprosił – zgodziłem się, ale poprosiłem Pawła – trochę w żartach – żeby za to Cię pilnował, żebyś po imprezie nie pisał pierdół po internecie, bo generalnie pokazałeś już w przeszłości, że to potrafisz. Jak widać – naprawdę było się czego obawiać;-)
Przy okazji gorąco dziękuję wszystkim wymienionym, którzy nam pomogli. Rano dzwonił do mnie Paweł – porozmawialiśmy troszkę – stwierdził, że impreza mu się podobała – ze zdjęć jest generalnie zadowolony. Przeprosiliśmy się nawzajem za niedociągnięcia obu stron. Dzięki wielkie Paweł, naprawdę pokazałeś klasę i masz wielki „szacun” za to ode mnie.
A na koniec zostawiłem sobie, Drogi Lucjanie, komentarz do pierwszego punktu Twej ostatniej wypowiedzi. Skoro „tylko czekałeś na argument personalny” i się nie zawiodłeś – znaczy to, że zwyczajnie prowokowałeś. Masz rację – pociąg specjalny jest produktem do kupienia (co do darmowych przejazdów – wyjaśniliśmy Ci już to wcześniej). Nabywca takiego produktu ma oczywiście prawo krytykować, ale sprzedawca ma prawo następnym razem nie sprzedać delikwentowi swojego produktu, jeśli nie będzie miał na to ochoty (lub uzna, jak w tym przypadku, że krytyka wykracza daleko poza granice zdrowego rozsądku). Bo czyż sprzedawczyni w spożywczaku będzie obsługiwać klienta, który za każdym razem kiedy przychodzi, wyzywa ją przy innych ludziach? Albo czy fryzjerka obsłuży następnym razem jegomościa, który zaraz po wyjściu z zakładu krzyczy, że nabawił się u niej wszy? Wątpię. Przemyśl to.

Dla mnie wnioski na przyszłość płynące z konstruktywnej krytyki są takie:
1. Nie obrazimy się, jeśli wcześniej otrzymamy od uczestników propozycje dotyczące miejsc na fotostopy.
2. W folderku będziemy oznaczać fotostopy, które mogą wypaść w przypadku opóźnienia. Może nawet (teraz o tym pomyślałem) warto by było samochodziarzom podać numer telefonu, pod którym bezpośrednio u organizatora w trakcie przejazdu będą mogli się dowiedzieć o położeniu pociągu i najbliższych planach.
3. Pomyślimy o dłuższej przerwie (ok. 2h) w porze obiadowej, w czasie której będzie można coś zjeść (albo rozpalić grilla czy ognisko). Uzależnione to jednak będzie od trasy i możliwości z tym związanych.
Jeżeli macie jeszcze jakieś pomysły – piszcie! Robimy to przecież dla Was i chcemy robić jak najlepiej.

Pozdrawiam
Andrzej Tomaszewski
TPWP
Mareczek



21.04.2009 19:44
To jeszcze dorzucę to co zaproponował Piter - jakiś znak dla tych, którzy zapłacili i gonią samochodami, drobna kartka za szybę czy coś w tym stylu.

No i to co mnie troszkę zdezorientowało i zaczynało denerwować - skoro są wyznaczone postoje i miejsca gdzie można pobrac foldery i uiścić opłaty, aby wtedy była choć jedna osoba, który by tych chętnych obsłużyła. Rozumiem narady, ale chyba dałoby się na stałe wydelegować taką osobę aby obsługiwała chętnych w "biurze".

Z mojej strony tyle.
Agent Delegat



21.04.2009 19:58
To ja rozwijam propozycję Mareczka - zabronić pod karą wydalenia z imprezy latania dzieciarni w kamizelkach odblaskowych. Pociąg specjalny to nie miejsce do dowartościowania się i udawania fajnego, jeśli komuś brakuje okazji do ponoszenia pomarańczowego wdzianka trudno, jego ból. Kamizelki powinny być zastrzeżone tylko i wyłącznie dla osób odpowiedzialnych za imprezę, fotostopy, samochody itd. Rozwiąże to problem szukania kogoś kompetentnego spośród dwustu osobowej ciżby. O groźbie wychylenia się takiej odblaskowej mendy czy wyjścia na pomost wagonu w najmniej odpowiednim momencie nawet nie wspominam.
Andrzej T.



21.04.2009 19:59
Kartki za szybę - jak najbardziej. Były w zeszłym roku i się sprawdziły. W tym nie było tylko dlatego, że kolega zostawił je... w swoim samochodzie (były przygotowane) i przypomniało mu się kiedy było już za późno.
Biuro rzecz jasna powinno pracować podczas planowanych postojów - jeżeli teraz tak nie było, to tylko przez jakieś niedopatrzenie. Zwrócimy na to uwagę.

Pozdrawiam
Michal Chilewski



21.04.2009 20:04
Hmmm, a nie lepiej położyć na maskę, kartkę na magnes? Ostatnio miałem do czynienia z czymś takim, na wyścigach dawali takie kartki z nr startowymi i nikomu nie spadło, a przy tym, były też dobrze widoczne.
Lucjan Jeziorny



21.04.2009 20:07
Jak najbardziej przyznaje, że z „argumentem personalnym” przesadziłem. Przepraszam. Nie chciałem nikogo prowokować, lecz jedynie podzielić się szczerą refleksją odn. imprezy w rejonie tak mi znanym i bliskim. Moja pomoc nie była możliwa z racji tego, iż nie mieszkam na codzień w Gorzowie, jednak trzymałem kciuki za powodzenie przedsięwzięcia. ?yczę powodzenia i wytrwałości przy organizacji kolejnych imprez kolejowych, w których (o ile będę mogł) wezmę udział. Załączam pozdrowienia dla całego towarzystwa.
kovalek



21.04.2009 20:09
Biała karta położona pod szyba trochę przeszkadza (odbija się w szybie i utrudnia prowadzenie samochodu). Magnes byłby ciekawszy, ale i droższy :(
Andrzej T.



21.04.2009 20:14
Hehe, Michał, fajny pomysł! To też by była fajna reklama dla nas, gdybyśmy oprócz numeru umieścili tam nasze logo (byłoby dużo bardziej widoczne niż na kartce za szybą). Tylko czy wszyscy potem by nam te magnesy oddali?;-) By trzeba brać jakąś kaucję czy cóś...

Co do kamizelek to też oczywiście rozumiem - w tym roku było powiedziane, żeby mieć na to baczenie - czy w 100% się udało - nie wiem, ale będziemy na to zwracać uwagę.

Pozdrawiam
Agent Delegat



21.04.2009 20:17
Przyklejanie taśmą klejącą zaszkodziłoby karoseriom? No i pomyślcie też o wersji na deszczową pogodę, rok temu nic z tych kartek by nie zostało.
Andrzej T.



21.04.2009 20:17
Dzięki Lucek. Nie ma problema. Do zobaczenia więc na kolejnej imprezie!

Pozdrawiam
Andrzej T.



21.04.2009 20:20
@Antek: Michałowi chodziło o takie magnesy jak na lodówkę - agencje reklamowe robią to za nawet nieduże pieniądze - niektóre taksówki mają reklamy na czymś takim - jest to odporne na każdą pogodę i trzyma się bez problemu (no chyba, że samochód jest grubo poszpachlowany);-)

Pozdrawiam
Michal Chilewski



21.04.2009 20:26
Czy ja wiem, że to takie drogie? Jakoś tam dawali nam wszystkim za darmo, a i za wstęp nie trzeba było płacić. Sądzę że każdego byłoby na to stać ;)

@Agent Delegat: Tak jak mówi Andrzej, to nie jest normalna kartka papieru, tylko magnes ;)
Doctor



21.04.2009 21:20
Cieszę się, że wiele spraw zostało wyjaśnionych. Co do oznaczania samochodów do kartki albo magnesy mają zasadniczą wadę: widać je tylko z jednej strony. Jeśli goniący ma np. magnes na masce, a ustawi auto tyłem do toru, wówczas magnesu nie widać. Proponowałbym zatem, żeby następnym razem goniący dostawali w swoich zestawach jakąś np. kolorową wstążkę do przywiązania na antenie albo relingu auta, wówczas takie oznaczenie będzie widoczne z daleka i z każdej strony, co powinno wyeliminować wątpliwości.

Pozostaje jedynie kwestia odpowiedzialności goniących na czarno: uszkodzić aut im nie można, a odpowiedzialność zbiorowa egzekwowana przez wywieszenie tablic również nie jest najszczęśliwszym wyjściem. Może wspólnie wypracujemy jakieś zadowalające wszystkich rozwiązanie?
Borewicz



21.04.2009 21:50
Zadzwonic na 997, że widzimy podejrzany samochód :)
samochodziarz



21.04.2009 22:00
wystarczy zeby kazdy kto gonil autem przekazal dowolna kwote na rzecz tppw. wystarczy w zupelnosci. za prlu tez chciano wszystko kontrolowac i jakos ten ustroj upadł.
Doctor



21.04.2009 22:12
@samochodziarz:
Moim zdaniem to kiepskie rozwiązanie - jeśli płacących "co łaska" będzie dużo, a zapłacą mało, to impreza nie uda się pokryć kosztów, więc wówczas impreza się nie odbędzie.
Mareczek



21.04.2009 22:50
@Doctor: jedyną i chyba najskuteczniejszą metodę widziałem u kolegów z Krakowa (jak już wcześniej pisałem). Po zauważeniu delikwenta zatrzymali się i z taką osobą porozmawiali. Wtedy to poskutkowało (jak pamiętam gość przestał robić zdjęcia), a i same zatrzymanie trwało może z 2 minuty, więc strata prawie żadna. Ewentualnie gdzieś podac listę tablic rejestracyjnych pt. "Ci panowie nie zapłacili"?
Piter



22.04.2009 09:48
Jak obiecałem wrzuciłem film z fotostopu w Stefanowie, gdzie wypadła czerwona szybka z semafora. Proszę zobaczyć do końca. Co się dzieje z ujęciem, kiedy jakis amator z małpką chce mieć "lepsze" ujęcia niż inni i włazi w kadr. I tu apel, niektórzy robią filmy. Nie ruszajcie się ze swych miejsc jeszcze przez chwilę, gdyż takie zachowanie psuje innym ujęcia! http://www.youtube.com/watch?v=f1nxqzlhLE8



W poszczególnych kategoriach znajdują się zdjęcia zarejestrowanych użytkowników galerii. O zgodę na wykorzystanie zdjęcia należy poprosić konkretnego autora.

Powered by 4images version 1.8 | Copyright © 2002-2026 4homepages.de
© World Rail Photo 2005-2026 | Template by World Rail Photo 2016